Serial "Tulipan" był oparty na jego życiu. Nie żyje polski casanova, przestępca-uwodziciel

Serial "Tulipan" był oparty na jego życiu. Nie żyje polski casanova, przestępca-uwodziciel Źródło: youtube.com/TLC Polska

Jerzy Kalibabka "Tulipan" - tytułowy bohater serialu, który wykorzystywał łatwowierne kobiety, uwodził je, wyłudzał od nich pieniądze i kosztowności, a potem znikał. Produkcja oparta była na prawdziwej historii, głośniej w latach 80.

Jerzy Kalibabka Tulipan - przestępca-uwodziciel

Jerzy Kalibabka "Tulipan" był pierwowzorem tytułowego bohatera serialu. Oszust-uwodziciel, który w 1984 roku został skazany na 15 lat pozbawienia wolności za gwałty, oszustwa i wyłudzenia. 

Głównym bohaterem serialu jest Jurek - młody rybak, który zniechęcony swoim dotychczasowym życiem i pracą, który zamierza wyjechać w poszukiwaniu lepszego życia. Wyrusza więc w Polskę, by wykorzystać urok osobisty, miłą aparycję i zdolności przestępcze. Jego pierwszym krokom w roli uwodziciela nadzorowały prostytutki, one też nadały mu przydomek - Tulipan. Wkrótce były rybak dochodzi do mistrzostwa w nowym fachu. Po pewnym czasie Tulipan zaczyna tęsknić za normalnym życiem u boku żony i dzieci. Uruchomiwszy machinę wielokrotnego oszustwa, nie potrafił się już z niej wyzwolić.

W rolę Tulipana wcielił się Jan Monczka, który był idealnym odzwierciedleniem Kalibabki. W produkcji zagrali wielcy aktorzy: Artur Barciś, Krystyna Tkacz, Marek Kondrat, Maria Pakulnis, czy Jerzy Kryszak.

Jerzy Kalibabka - polski casanova. Kalibabka co to znaczy?

Prosty rybak z Dziwnowa, którego nazwisko przeszło do potocznego języka jako synonim oszusta - amanta i playboya. Przystojny mężczyzna nawet w więzieniu dostawał dziesiątki listów od swoich fanek, które wyznawały mu miłość i oferowały związek, a przynajmniej jednodniową przygodę.

 - Kochany Jurku. Jestem dziewczyną w Twoim typie. Mam 15 lat, ładne blond włosy, niebieskie oczy, piękną figurę, a najważniejsze: jestem cnotliwa. Nie wiem dlaczego, ale bardzo Cię kocham za to, że jesteś. Mój kochany Casanovo, mój książę z bajki! Już myślałam, że nie ma takich mężczyzn jak Ty. Wiem, dlaczego kradłeś. Kradłeś jednym, by uszczęśliwiać inne. Rozumiem Cię. Tylko ja potrafię Cię zrozumieć i rozgrzeszyć. Będę pisała i kwitła tylko dla Ciebie. Mój kochany książę! Anka - brzmi treść jednego z listów miłosnych.

Był prawdziwą celebrytą nawet w więzieniu, milicjanci starali się dla niego o żelazko, suszarkę i perfumy Old Spice. Prawda o nim jest jednak bardziej okrutna. Według zeznań pokrzywdzonych był gwałcicielem, stręczycielem, złodziejem i uwodzicielem nieletnich i tak naprawdę nie znosił kobiet, Jest ojcem nawet trzydziestu dzieci, prawdziwej liczby kobiet, który padły jego ofiarą, pewnie nigdy nie poznamy. Choć można je liczyć w tysiącach.

Jerzy Kalibabka u Drzyzgi - Rozmowy w Toku

Kalibabka nigdy nie krył się, w tym jakich przestępstw się dopuścił, nawet się tym szczycił. W 2003 roku był gościem Ewy Drzyzgi w programie TVN Rozmowy w toku, gdzie dzielił się z widzami swoimi doświadczeniami. Po latach Jerzy Kalibabka prowadził szkołę uwodzenia dla mężczyzn i chętnie pojawiał się w różnych programach telewizyjnych, na przykład udzielił wywiadu dla telewizji TLC.

 - Jestem szczęśliwy, bo mam rodzinę. Ale jestem stworzony do innego życia! I cierpię. Cierpię okrutnie. Przychodzi młoda dziewczyna, moja siostrzenica. Patrzy mi w oczy. Wiem, że wystarczy tylko chwila, tylko parę słów, by była moja. Ale ja tego nie chcę. No, może chcę. Ale lepiej nie mówić za wiele... Przecież to były inne czasy, to był mój sposób na życie. Poza tym ja naprawdę kochałem każdą kobietę, z którą spałem - mówił w jednym z wywiadów.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Już niedługo Dzień Świętego Patryka! Jak świętować to wydarzenie?
  2. Pamiętacie Tomka ze Złotopolskich? Wiemy czym się dzisiaj zajmuje Piotr Szwedes
  3. Kim jest Paweł z Warsaw Shore? Jak ma na nazwisko on i Ewelina?
  4. Nie żyje Jerzy Kalibabka. Kim był słynny "Tulipan", który uwodził i okradał kobiety?
  5. Jakie kwiaty sadzić na wiosnę? Pierwsze prace w ogrodzie już się zaczynają
Następny artykuł