Ekspert prawny PiS otrzymuje od nas Order Cebuli. Splagiatował pracę swojej studentki

Ekspert prawny PiS otrzymuje od nas Order Cebuli. Splagiatował pracę swojej studentki Źródło: Fot. Wikipedia

Jarosław Szymanek to jeden z najbardziej znanych ekspertów prawnych Prawa i Sprawiedliwości specjalizujący się w ustawie zasadniczej. Popełnił kardynalny błąd, za który otrzymuje od nas Order Cebuli. Ten znany konstytucjonalista splagiatował pracę swojej studentki. Karygodne zachowanie eksperta.

Jarosław Szymanek to znany konstytucjonalista w Polsce. Uczy na swoim Alma Mater, czyli Uniwersytecie Warszawskim i brał także udział w zajmowaniu Trybunału Konstytucyjnego przez Prawo i Sprawiedliwość. Do dziś toczy się wielki spór między rządem a opozycją i Unią Europejską o sądy.

Ekspert PiS od TK

Sam marszałek Sejmu Marek Kuchciński powołał go do pracy nad tym problemem. To Szymanek wykonał ekspertyzy, które umożliwiły PiS wszelkie działania w kierunku sądów. Profesor jest także autorem wielu prac naukowych, a specjalizował się w prawie obowiązującym we Francji.

Plagiat Szymanka

Teraz wokół jego osoby wybuchła wielka afera. Jak ustaliło OKO.press, Jarosław Szymanek dopuścił się ogromnego plagiatu. W 2017 roku opublikował swój artykuł pod nazwą "Nowe instrumenty działania francuskiej Rady Konstytucyjnej". Jego była studentka, Amanda Dziubińska, która obroniła swoją magisterkę pod jego okiem, przeczytała ten artykuł i stwierdziła, że zauważa w nim ogromne podobieństwa do pracy dyplomowej, którą napisała. Jak ustaliło OKO.press, Jarosław Szymanek ściągnął prawie cały ostatni dział pracy Amandy Dziubińskiej. Autor artykułu naukowego pozmieniał gdzieniegdzie słowa, parafrazował, dodał przypisy. Starał się, aby nie wszystko wyglądało na ściągnięte z innej pracy. Dodał do tego tekstu typowe dla siebie zwroty: ”z racji wyjątkowej wręcz lapidarności”, ”niezwykle doniosłą rolę odegrał” czy "w całej rozciągłości”. Nawet to nie zatuszowało jego procederu.

Jarosław Szymanek niewinny?

Jarosław Szymanek nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że artykuł był przygotowywany wraz ze studentką, a jej nazwisko nie pojawiło się przez błąd redakcyjny. Tłumaczy się w następujący sposób: - Nie było moją intencją działanie na szkodę doktorantki. Nie było też moim celem świadome utajenie źródła oryginału. Może o tym świadczyć fakt, iż całą pracę, z której pochodził wykorzystany, a dziś sporny fragment, przekazałam na konkurs ogólnopolski, udostępniając tym samym pracę wszystkim zainteresowanym - mówi Szymanek.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Dowody przeciwko niemu są jednak niezbite. Jeżeli Jarosław Szymanek zamieścił fragment pracy swojej studentki w rozprawie naukowej i uznaje ją za współautora, to jednocześnie jest także autorem jej pracy magisterskiej. Tym samym udowodni, że Amanda Dziubińska nie pisała samodzielnie pracy i nie powinna otrzymać tytułu magistra. Sama Dziubińska nie chce się wypowiadać na ten temat. Szymanek stanął przed komisją dyscyplinarną, a prokuratura zbiera przeciwko niemu dowodu. Grozi mu zwolnienie oraz 3 lata pozbawienia wolności za plagiat. Za takie działanie otrzymuje od nas "Order Virtutti Cebulari" za wyjątkowo perfidne działanie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Szokujące słowa Wałęsy o Kaczyńskich! Przewidział śmierć byłego prezydenta
  2. Antoni Macierewicz ostatecznie się doigrał! Teraz zajmie się nim prokuratura
  3. Andrzejowi Dudzie puściły hamulce! Zmieszał z błotem Donalda Tuska
  4. Jestem brzydka. Wyznanie Hani: „Mój chłopak uważa, że jestem brzydka. Powiedział tak swojemu ojcu”
  5. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News