Kaczyński wściekł się jak nigdy! Zbluzgał publicznie swoich posłów

Kaczyński wściekł się jak nigdy! Zbluzgał publicznie swoich posłów

Jarosław Kaczyński mobilizuje posłów do wytężonej pracy podczas finiszu kampanii wyborczej. Podczas spotkania ze swoimi politykami zasugerował, że niektórzy spoczęli na laurach. Wyniki pracy będzie oceniał, a swoich współpracowników rozliczał.

Jarosław Kaczyński chciałby, aby zaangażowanie posłów przeniosło się na realne wyniki w kampanii wyborczej. Podczas zakulisowego spotkania z posłami miał powiedzieć, że rozliczy ich z dotychczasowego zaangażowania. Wyciągnie także konsekwencje.

Jarosław Kaczyński nagradza i wyciąga wnioski po kampanii wyborczej. Co powiedział posłom podczas czwartkowego spotkania?

Czwartkowe posiedzenie klubu PiS odbyło się za zamkniętymi drzwiami. "Wprost" dotarł jednak do informacji o jego przebiegu. Okazuje się, że prezes chciałby, aby na koniec walki o miejsca w Sejmikach jego posłowie zaangażowali się bardziej. - Niektórzy się zachowują jak tłuste koty, jakby wszystko już było rozstrzygnięte, nie chce im się pracować w kampanii. Będę brał to pod uwagę przy następnych wyborach - miał powiedzieć Kaczyński. Prezes nakazał także założenie... kont na Twitterze tym, którzy jeszcze nie są aktywni w mediach społecznościowych. Według niego jest to klucz do mierzalnego sukcesu w zbliżających się wyborach samorządowych. Słuszna uwaga, korespondująca z aktualnymi trendami wizerunkowymi, stała się jednak dla posłów przestrogą. Podobno podczas spotkania z klubem PiS, Kaczyński wyróżnił polityka z Lublina. Zauważył, że Sylwester Tułajew, do niedawna anonimowy, dziś triumfuje w sondażach. W ocenie prezesa tak powinna być prowadzona kampania w całym kraju. Jednak wyeksponował w swojej przemowie również Patryka Jakiego, który startuje po fotel prezydenta Warszawy. -  Zdaniem Nowogrodzkiej, Tułajew robi najlepszą kampanię w tych wyborach zaraz po Jakim. I to bez większego wsparcia lokalnych struktur - powiedział tygodnikowi "Wprost" jeden z obecnych na spotkaniu posłów.

Kampania wyborcza PiS

W wyborach samorządowych sięgają po niemal wszystkie możliwości, aby osiągnąć sukces. Kilka czołowych postaci w tegorocznej kampanii nie znika z nagłówków gazet. Na pierwszym miejscu stoi Patryk Jaki, który chciałby po wielkiej aferze reprywatyzacyjnej zasiąść na miejscu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Polityk zapowiada diametralne zmiany, przewrót w kadrach, budowę metra i kilka rozwiązań dla rodziców. W jego wizji nie brakuje odważnych pomysłów.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Metro chciałaby również wybudować Małgorzata Wassermann. Tyle, że w Krakowie, gdzie ubiega się o fotel prezydenta. Zgłasza chęć naprawy dróg i budowy przedszkoli. Pracuje także w komisji ds. Amber Gold, a wielu pyta: jak udaje jej się znaleźć czas na tak intensywne działania. Wyniki wyborów pokażą, jakie nastroje towarzyszą wizji PiS. Wskażą również wobec kogo prezes wyciągnie konsekwencje.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Będzie rozdział PiS od Kościoła? Duchowny: Morawiecki przed sąd!
  2. Polityk PiS do swojej żony: „Ty świnio do roboty spie*dalaj!”
  3. Co ukrywa Patryk Jaki? Jeden szczegół, który wszystkim umknął
Następny artykuł