Kaczyński zaatakowany pod własnym domem! Okrutnie go wyszydzono

Kaczyński zaatakowany pod własnym domem! Okrutnie go wyszydzono Źródło: twitter.com

Jarosław Kaczyński po raz kolejny stał się obiektem krytyki i oburzenia społecznego. Przed kilkoma dniami informowano o przygotowaniu specjalnej tablicy upamiętniającej braci Kaczyńskich w Stoczni Gdańskiej. Pomysł ten nie spodobał się zdecydowanej większości społeczeństwa. Najwięksi przeciwnicy decyzji dali upust swoim emocjom bezpośrednio pod domem prezesa PiS-u.

Jarosław Kaczyński nie mógł spodziewać się takiego obrotu spraw. Jednego dnia ma zostać upamiętniony w Stoczni Gdańskiej, kolejnego, przeciwnicy polityczni demonstrują tuż pod jego domem.

Jarosław Kaczyński przebywał w tym domu

Grupka osób powiązanych z opozycją, a określająca się jako "lotna brygada opozycji" przygotowała dla Jarosława Kaczyńskiego nie lada niespodziankę. Przed domem prezesa Prawa i Sprawiedliwości stanęła prześmiewcza tablica, nawiązująca do ostatnich wydarzeń w Stoczni Gdańskiej. Przypomnijmy, ostatniego dnia sierpnia miało dojść do odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej braciom Kaczyńskim, którzy przebywali w hali nr 26 podczas strajku w 1998. Opinia publiczna odebrała to jako policzek dla wszystkich osób najbardziej zaangażowanych w ówczesne strajki. Dzisiaj przed domem Jarosława Kaczyńskiego pojawiła się grupka obywateli, którzy postanowili w prześmiewczy sposób skomentować "zasługi" prezesa. Przynieśli oni ze sobą własnoręcznie wykonaną tablicę pamiątkową. - W tym domu od 13 XVII 1981 przez okres stanu wojennego ukrywał się bohatersko pod pierzyną Jarosław Kaczyński ps. Balbina - głosi napis na pamiątkowej tablicy. Jak podają osoby odpowiedzialne za postawienie tablicy, została ona sfinansowana ze "środków ulicznych".

Tablica podzieliła Polaków

Zarówno plan postawienia tablicy w Stoczni Gdańskiej, jak i realne umieszczenie jej przed domem prezesa Prawa i Sprawiedliwości podzieliły Polaków. W tej pierwszej sytuacji opinia publiczna zaczęła zastanawiać się, dlaczego wybrano akurat braci Kaczyńskich, a nie inne osoby, które realnie strajkowały. Szczególnie, że według świadków tamtych wydarzeń, Kaczyńscy niezbyt ochoczo popierali ówczesny strajk. Jak podała rzeczniczka PiS Beata Mazurek, pomysł podobno nie wyszedł z obozu partii rządzącej. Twierdzi ona również, że na odsłonięcie tablicy nie wyraził zgody sam Jarosław Kaczyński.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Leszek Miller przeżył piekło. „Czułem, że umieram”
  2. Frasyniuk znowu przed Sądem! Gwałtownie zmieniono decyzję
  3. Giertych ujawnił wstrząsające kulisy rządów PiS! „Będziemy ich po mordach prać”
Następny artykuł