Kaczyński wykonał ruch. Prezes donosi do prokuratury na GW za wypuszczenie taśm

Kaczyński wykonał ruch. Prezes donosi do prokuratury na GW za wypuszczenie taśm Źródło: youtube.com/telewizja republika

Jarosław Kaczyński w końcu wykonał krok. Od pewnego czasu sympatycy prezesa Prawa i Sprawiedliwości zastanawiali się, kiedy podejmie zapowiadane kroki wobec opublikowanych taśm. Teraz wiemy, że skierowane zostało zawiadomienie do prokuratury. Czy zostanie wszczęte śledztwo?

Jarosław Kaczyński w ostatnich tygodniach jest nieustannie atakowany przez "opozycję totalną" w związku z nagraniami opublikowanymi przez "Gazetę Wyborczą". Tak zwane "taśmy Kaczyńskiego" wywołały niemałe zamieszanie na scenie politycznej, jednak póki co nie ujawniono nic, co mogłoby zaszkodzić prezesowi PiS, który najwidoczniej postanowił przejść do kontrataku. Z danych opublikowanych przez Państwową Agencję Prasową wynika, że Jarosław Kaczyński złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez posłów Platformy Obywatelskiej oraz dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Rodzajem przestępstwa miało być zniesławienie osoby prezesa PiS.

Jarosław Kaczyński przechodzi do ofensywy

Do tej pory Jarosław Kaczyński starał się unikać tematu taśm, co mogło wywołać pewne podejrzenia, że się czegoś obawia. Najpierw zbagatelizował całą sytuację, kpiąc z rewelacji "Wyborczej". Potem, gdy zaczęły wychodzić na jaw kolejne nagrania, udzielił wywiadu tygodnikowi "Sieci". Odpowiedział na wszystkie zarzuty, a opinia publiczna nadal była podzielona na tych, którzy mu wierzą i tych, którzy uważają go za przestępcę. Według byłego Prezesa Rady Ministrów "Gazeta Wyborcza", wraz z podległymi jej portalami, jak wyborcza.pl i gazeta.pl poprzez opublikowane materiały naraziła go na zniesławienie, sugerując wprost, że popełnił przestępstwo. Co ważne, nie chodzi o samą treść "taśm Kaczyńskiego", ale o artykuły prasowe, jakie ukazywały się w ich kontekście. Artykuły te często wprost sugerowały, że Jarosław Kaczyński mógł dopuścić się przestępstwa płatnej protekcji, oszustwa, a także przekroczenia uprawnień przysługujących posłowi.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Taśmy Kaczyńskiego" - dyskusja toczy się dalej

W styczniu "Gazeta Wyborcza" wypuściła materiał, którym był stenogram rozmowy Jarosława Kaczyńskiego i Geralda Birgfellnera - austriackiego biznesmena, daleko spowinowaconego z Kaczyńskim. Nowe materiały wychodziły kilkukrotnie. Wynika z nich, ze prezes PiS chciał wybudować dwa bliźniacze wieżowce w Warszawie, we współpracy ze spółką Srebrna. W sprawie pojawiały się nowe wątki, wskazujące wiele tropów, jednak żaden z nich nie mógł bezpośrednio uderzyć w Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiadomo, czy "Gazeta Wyborcza" dysponuje jeszcze jakimiś nagraniami. Jeśli nie, może się okazać, że skandal, który nie wypalił, uderzy w ich środowisko rykoszetem.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Martyna Wojciechowska w Playboyu. Ta sesja przeszła do historii polskiego show-biznesu
  2. Hanka Bielicka, Polacy ją uwielbiali. Na jaw wyszła jej największa tajemnica
  3. Żona Sławomira ujawnia kulisy jego odejścia z TVP. Wiemy, co się z nim teraz stanie
  4. Lara Gessler przerwała milczenie ws. swojego rozwodu. „Jestem w szoku”
  5. Chcesz przejść na dietę? Podajemy 10 zasad mądrego odchudzania
  źródło: Radio Zet Następny artykuł