Kaczyński wezwał ministra na Nowogrodzką. Nie było miło

Kaczyński wezwał ministra na Nowogrodzką. Nie było miło

Jarosław Kaczyński wzywa do siebie szefa resortu zdrowia! W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej rozpoczęła się debata na jeden z najważniejszych tematów dla Polskiego obywatela. Ta rozmowa nie mogła być przyjemna.

Najwyższy czas, by Jarosław Kaczyński podjął próbę podniesienia na nogi służby zdrowia. W ubiegłym tygodniu w siedzibie PiS obyło się spotkanie ze starostami powiatowymi wywodzącymi się z partii oraz dyrektorami szpitali. Na to spotkanie został wezwany również szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski. Nie mogła to być przyjemna rozmowa dla ministra. Jak już wiadomo, główny wątek tego zebrania dotyczył tego, co od lat jest jednym z największych problemów dla polskiego społeczeństwa - niedofinansowania szpitali.

Duże braki w szpitalach

W polskich szpitalach powiatowych może brakować w sumie nawet miliard złotych. Związane jest to z rosnącymi coraz bardziej kosztami utrzymania placówek. Związane są one przede wszystkim z obiecywanymi związanym ze szpitalnictwem grupami zawodowymi podwyżkami. Jednak nie jest to jedyny powód. Sytuację szpitali pogarsza również zapowiadana podwyżka prądu, będąca skutkiem nakładanych na Polskę przez Unię Europejską sankcji za emisję dwutlenku węgla.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Dyrektorzy szpitali zarzucają ministrowi, że obiecuje kolejne podwyżki, bez zastanowienia się, czy szpitale maja środki by podwyżki te zrealizować. Dołączając do tego wzrost płacy minimalnej oznacza to, że sytuacja szpitali nie zapowiada się dobrze na kolejne lata.

Jarosław Kaczyński musi podjąć działania

Jak twierdzą dyrektorzy, obecna sytuacja nie ulegnie poprawie sama z siebie, a wręcz będzie się w szybkim tempie pogarszać. W przypadku nie podjęcia szybkich działań przez stronę rządową wiele placówek po prostu będzie musiała zostać zamknięta. Odpowiedzialność ta spoczywa bezpośrednio na ministrze Szumowskim, zaś pośrednio na Jarosławie Kaczyńskim. Sfinansowanie programu 500 plus wymagało solidnych przeliczeń, wielu uchwał, mających na celu załatanie "wycieku" pieniędzy z budżetu, lecz zdaniem PiS udało się to. Wszystko wskazuje na to, że bardzo podobne działania będą teraz potrzebne aby ratować szpitale. Pozostaje jednak pytanie, czy taka możliwość jeszcze jest? Skąd zabrać pieniądze aby przeznaczyć je na szpitale? Niektórzy twierdzą, że ostatnio przyznane dofinansowanie dla mediów publicznych mogłoby zostać znacznie lepiej wykorzystane, gdyby przeznaczyć je na szpitale. Jednak oznaczałoby to wycofanie się z uchwalonej ustawy. Minister Szumowski z kolei zapowiada, odpowiadając na żądania 15-procentowej podwyżki wycen przez dyrektorów: - Od marca można spodziewać się wyższych wycen świadczeń w szpitalach  - mówi na antenie RMF. Jak poinformował minister, wzrosną one głównie na oddziałach, które najbardziej ciążą na budżecie szpitali, a więc między innymi SOR, chirurgia i interna. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową. W jakim stanie jest państwo polskie?
  2. Bartłomiej M. w areszcie ma niemałe problemy. Musi się pogodzić z najgorszym
  3. CBA zatrzymała pracowników Zakładów Chemicznych Police
  4. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem
  5. Ujawniono jak mieszka Beata Tyszkiewicz. Wbije was w ziemie
  Następny artykuł