Jarosław Kaczyński, prezes PiS, po raz kolejny dał dowód tego, jak mało znaczy w Polsce samorząd. Lider obozu władzy opisał to dokładnie w swoim wystąpieniu w Zielonej Górze. Był to kolejny etap kampanii przed wyborami… samorządowymi.

Jarosław Kaczyński dąży do skupienia całej władzy w Polsce w rękach swoich i swojej partii. Dowodzą tego wypowiedzi jego współpracowników i jego własne wystąpienia na niezliczonych konferencjach i w telewizji.

Po dłuższej przerwie od wystąpień publicznych i pracy w Sejmie szef Zjednoczonej Prawicy wraca powoli do gry. Operacja, rehabilitacja i wakacje z Joachimem Brudzińskim zrobiły swoje, prezes podróżuje i chodzi bez przeszkód. O ile jest to znak dobry dla niego i PiS, to nie dla polskich samorządów, które zostały dziś poniżone na żywo w telewizji państwowej.

Najważniejsi politycy obozu władzy byli obecni dziś w województwie lubuskim, gdzie odbyły się konwencja PiS i spotkania z obywatelami. Wnioski z dzisiejszego dnia nie mogą być pozytywne.

Jarosław Kaczyński straszy kandydatów spoza swojej partii

Dzisiaj premier Mateusz Morawiecki odwiedził Świebodzin, gdzie obiecywał drogi, obwodnicę, kolej, jednym słowem infrastrukturę. Szef rządu tak dobrze czuł się w otoczeniu zwolenników, że zapowiedział nawet wyprostowanie chodników.

Doprawdy trudno uwierzyć, jakie kompetencje w tych czasach bierze na siebie rząd centralny. Więcej zapowiedział jednak w Zielonej Górze Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie tylko obiecał Polsce świetlaną przyszłość, ale próbował także zniechęcić kontrkandydatów Zjednoczonej Prawicy do startu w wyborach.

W jaki sposób? Były premier oświadczył, że tylko i wyłącznie kandydaci obozu władzy są osobami wiarygodnymi, jeśli chodzi o obietnice wyborcze, gdyż tylko oni mogą mieć stuprocentową pewność, że otrzymają na nie środki ze Skarbu Państwa.

– Musimy sobie postawić pytanie czy ci, których chcemy poprzeć w wyborach, są wiarygodni […] Jeśli wójt [startujący z listy PiS – red.] powie, że zmodernizujemy drogi, to jest wiarygodny, bo przecież to samo zapowiedział pan premier – mówił Kaczyński w Zielonej Górze.

Polityk postawił również ciekawą tezę, jakoby posiadanie większości sejmowej, natychmiast kwalifikowało do skutecznej władzy na szczeblu mniejszych jednostek administracyjnych. Prezes upokorzył tym samym naszych samorządowców i mieszkańców małych ojczyzn, którym wprost odebrano jakiekolwiek prawo do decydowania o sobie, bez strachu o konflikt z Radą Ministrów.

– Partie polityczne idące do wyborów mają szczególny rodzaj wiarygodności – jeśli działa ona na poziomie centralnym, to można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że będzie również działać na poziomie samorządu – czytamy na twitterowym koncie Prawa i Sprawiedliwości.

To dopiero początek kontroli

Władza Warszawy nad mniejszymi miastami jest marzeniem Jarosława Kaczyńskiego. Kluczowym słowem, które również w swoim wystąpieniu wykorzystał, jest „kontrola”. Chcąc udowodnić, jak korzystna może być kontrola PiS nad wszystkimi jednostkami podziału terytorialnego, wspomniał o tym, że nawet sam PiS kontroli ulega.

– PiS dotrzymuje słowa i jest pod kontrolą. Media nas kontrolują tak, że pali im się wszystko, opozycja nas kontroluje i instytucje państwowe nas kontrolują. CBA nas kontroluje i niestety są przypadki, gdzie są nadużycia i nie ma wyjątku, że ktoś jest z Prawa i Sprawiedliwości – mówił.

Czy na pewno jednak samorządy, których nazwa sama wskazuje, że powinny rządzić się same, potrzebują osobistej troski premiera i prezesa PiS? Czy nie jest to zaprzeczenie idei samorządności i czy warto powierzać sprawy lokalne odległym od setki kilometrów zawodowym politykom?

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Szydło nie miała wyboru. Przyparta do muru musiała się tłumaczyć
  2. Wassermann puściły nerwy! Podjęła radykalne kroki, koniec zabawy
  3. Meghan Markle przeżywa horror. Boją się, że podzieli los Diany

Czy twoim zdaniem przedstawiciele PiS powinni wygrać wybory samorządowe 2018?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Jakim autem jeździ Wassermann? Samochody kandydatów na prezydentów polskich miast [ZDJĘCIA]

Andrzej Duda rządzi już trzy lata. Te MEMY najlepiej podsumowują ten okres!

źródło: natemat.pl

Zobacz również