Kolejne kulisy z przeszłości ludzi Kaczyńskiego. Chodzi o współpracę z PZPR

Kolejne kulisy z przeszłości ludzi Kaczyńskiego. Chodzi o współpracę z PZPR Źródło: flickr

Jarosław Kaczyński znów na ustach mediów! Nie umilkły jeszcze echa "taśm Kaczyńskiego", a już otrzymał kolejny cios. Tym razem chodzi o jego współpracowników.

Jarosław Kaczyński znany jest w świecie politycznym z tego, że najwięcej problemów stwarzają mu najbliżsi współpracownicy. Kazimierz Marcinkiewicz, Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro, a ostatnio Andrzej Duda. Teraz jednak pojawiły się informacje związane z kolejną bliską współpracowniczką prezesa. Według posła Krzysztofa Brejzy, współpracowniczka Kaczyńskiego Barbara Skrzypek była w przeszłości w bliskich zawodowych relacjach z wysokim rangą członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

"Pani Basia" w innym świetle

Barbara Skrzypek jest pierwowzorem postaci "Pani Basi" z satyrycznego serialu "Ucho prezesa". Jej nazwisko pada również kilkukrotnie w tak zwanych "taśmach Kaczyńskiego", w związku z rozmową na temat różnych dokumentów spółki "Srebrna". Wszystko wskazuje na to, że posiada drobne udziały w tej firmie. Krzysztof Brejza, poseł z Platformy Obywatelskiej, w swoim wpisie na Twitterze, podał kilka informacji z przeszłości Barbary Skrzypek. Powołuje się w nim na książkę "Jarosław" autorstwa Michała Krzymowskiego. Według niego współpracowniczka prezesa Prawa i Sprawiedliwości była w przeszłości sekretarką członka PZPR Michała Janiszewskiego, który to w 1972 roku objął posadę szefa gabinetu generała Wojciecha Jaruzelskiego. Miała pracować także w w sekretariacie komunistycznego premiera Zbigniewa Messnera. Z Jarosławem Kaczyńskim współpracuje od 1990 roku. Pełni funkcję szefowej jego kancelarii oraz dyrektorki biura prezydialnego PiS. Jest również pełnomocniczką Instytutu Lecha Kaczyńskiego.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zamieszanie wokół prezesa PiS

Doniesienia Krzysztofa Brejzy zdecydowanie wpływają na wizerunek partii, która po ujawnieniu materiałów "Gazety Wyborczej" musi się mierzyć z licznymi pytaniami. Do dawnej "agentury" przyznał się Kazimierz Kujda, który postanowił wysłać do dziennika sprostowanie, w którym opisuje swoją przeszłość. Parę dni temu "Gazeta Wyborcza" opublikowała kolejną porcję informacji, mających uderzyć w Jarosława Kaczyńskiego. Według nich Kazimierz Kujda, który niegdyś pełnił funkcję szefa spółki Srebrna (obecnie prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej) miał w przeszłości współpracować z SB. Czy to koniec rewelacji "Gazety Wyborczej", czy też wkrótce zaskoczy nas czymś jeszcze? Niejasności wynikające z przeszłości współpracowników prezesa niepokoją wyborców PiS. Członkowie partii nie odnieśli się jednak do burzy wokół nazwiska Barbary Skrzypek. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Ranking państw, gdzie kobietom żyje się najlepiej. Jest w nim Polska?
  2. Kim jest żona Artura Żmijewskiego? Są małżeństwem 27 lat, nie zawsze było łatwo
  3. Gwiazdor TVN opowiedział o śmierci Adamowicza. „To nie był jego testament”
  4. Niemcy: polski zamiast angielskiego? Jednoznaczna odpowiedź Niemców
  5. Morawiecki wprowadził stopień alarmowy w Warszawie. O co chodzi?
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
źródło: Gazeta.pl Następny artykuł