Jarosław Kaczyński ma trudny orzech do zgryzienia. Po opublikowaniu tzw. „taśm Morawieckiego” w kraju zawrzało. Nagrania przedstawiają w dużej mierze zarys układów, jakie panowały między politykami i prezesami największych krajowych instytucji. Wiele osób domaga się usunięcia premiera ze stanowiska.

Jarosław Kaczyński staje w obliczu bardzo ciężkiej decyzji. „Taśmy Morawieckiego” zostały upublicznione na niedługo przed wyborami samorządowymi i mogą w znacznym stopniu zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości. Czy w takiej sytuacji prezes zdecyduje się pociągnąć za odpowiednie sznurki i doprowadzić do dymisji Mateusza Morawieckiego?

Jarosław Kaczyński zadecyduje o dymisji Morawieckiego?

„Taśmy Morawieckiego” zostały opublikowane przez portal Onet.pl i stację telewizyjną TVN24. Przedstawiają one zapis rozmów prowadzonych przez Morawieckiego, ówczesnego prezesa banku BZWBK z prezesem PKO i szefem PGE. W nagraniach nie brakuje propozycji finansowych skierowanych do polityków czy załatwiania dobrze płatnych posad po znajomości.

Taśmy są tym bardziej kompromitujące dla byłego premiera, że łączą go bardzo mocno ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej. Mateusz Morawiecki miał m.in. starać się o pieniądze dla byłego ministra w rządzie PO Aleksandra Grada.

W obliczu zaistniałej sytuacji wiele osób twierdzi, że premier powinien ustąpić ze względu na powiązanie z bardzo głośną „aferą taśmową”. Głos w sprawie zabrał sam Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawił złudzeń co do przyszłości Mateusza Morawieckiego na stanowisku szefa rządu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dlaczego Jarosław Kaczyński się nie ożenił? 9 pilnie strzeżonych sekretów prezesa PiS

Jarosław Kaczyński gościł w Telewizji Polskiej tuż po głównym wydaniu wiadomości. W rozmowie prowadzonej przez Danutę Holecką nie zabrakło poruszenia wątku „taśm Morawieckiego”. Prezes bez zaskoczenia wyraził stanowcze poparcie dla premiera.

– Prawdziwa twarz Morawieckiego to twarz człowieka, który naprawił finanse publiczne i umożliwił przeprowadzenie programów społecznych, które polepszyły poziom życia biedniejszej części społeczeństwa – powiedział Kaczyński.

Lider PiS-u dodał jeszcze, że przeprowadzenie „dobrej zmiany” nie byłoby możliwe bez znacznego udziału Mateusza Morawieckiego.

– Sprawa Morawieckiego to sprawa człowieka, który uczynił coś pożytecznego dla Polski – dodał prezes.

Kaczyński i Duda bronią Morawieckiego

Patrząc na słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości trudno spodziewać się tego, że Mateusz Morawiecki miałby ponieść konsekwencje upublicznionych nagrań. Szczególnie, że na pierwszym froncie bronił go również Andrzej Duda.

– To, że rozmawiał w restauracji na tematy związane z funkcjonowaniem pewnego systemu finansowego czy w ogóle realiami świata finansowego i przedstawiał swoją ocenę, wcale mnie nie zadziwia – powiedział prezydent.

Głowa państwa postanowiła też przy okazji zaatakować opozycję twierdząc, że ich „afera taśmowa” jest nieporównywalnie bardziej obciążająca.

– Nie ma to porównania z tymi nagraniami, na których rozmawiali ze sobą politycy PO i ludzie pełniącymi wtedy bardzo ważne funkcje publiczne. Przecież była tam mowa o próbach wpływania na wynik wyborów czy załatwiania prywatnych interesów przy wykorzystaniu aparatu państwa – skomentował dla Super Expressu.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE

  1. Polska na wojennej ścieżce z Unią Europejską. Rząd też złożył skargę do Trybunału 
  2. Wracamy do średniowiecza? Absurdalny projekt przechodzi przez Sejm 
  3. PiS oszalał? Będą rozdzielać rodzeństwa, specjaliści biją na alarm 

10 niewyjaśnionych śmierci w III RP [ZDJĘCIA]

Zobacz również