Ujawniono kolejne dokumenty ws. taśm Kaczyńskiego. Prezes PiS z tego się nie wytłumaczy

Ujawniono kolejne dokumenty ws. taśm Kaczyńskiego. Prezes PiS z tego się nie wytłumaczy Źródło: flickr

Jarosław Kaczyński jednak będzie miał problemy? Po raz kolejny wychodzą na jaw nowe informacje w sprawie tak zwanych "taśm Kaczyńskiego". Następna porcja rewelacji od "Gazety Wyborczej" daje do myślenia, że tym razem prezes PiS się nie wytłumaczy.

Jarosław Kaczyński znowu będzie musiał się tłumaczyć! Z nowych informacji, ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" wynika, że prezes Prawa i Sprawiedliwości mógł nie mówić całej prawdy, odnosząc się do nagrań. "Wyborcza" twierdzi, że jest w posiadaniu kopii dokumentów, na których widnieje podpis Grzegorza Tomaszewskiego, kuzyna prezesa PiS. Ma to być pełna dokumentacja bankowa, umowy, pełnomocnictwa, sprawozdania finansowe oraz porozumienia z podwykonawcami, dotyczące budowy K-Tower. Jest to o tyle interesujące, że przedtem z nagrań wynikało, że dokumentacja jest niekompletna i to stało się przyczyną odmówienia współpracy Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem. Ma to oznaczać, że Gerald Birgfellner jednak przekazał rozmówcom pełną dokumentację podczas spotkania w dniu 27 lipca 2018 roku. Miało to mieć miejsce w centralnej siedzibie partii w Warszawie, na ulicy Nowogrodzkiej. Dokumentów, na które powołuje się "Wyborcza" ma być znaczna ilość, bo aż kilka segregatorów. Jest o nich nawet mowa na samych nagraniach. Wspomina je żona austriackiego biznesmena, a zarazem córka Grzegorza Tomaszewskiego, Karolina Tomaszewska, która podczas rozmowy pełniła rolę tłumacza. - Tutaj jest wszystko: w jakim miesiącu co miało być zrobione, kiedy, harmonogram rozstawiony już na trzy lata. Wszystko tutaj jest. Wszystkie umowy, uchwały, wszystko - miała powiedzieć, według "Wyborczej". DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Jarosław Kaczyński postawiony pod ścianą?

Z opublikowanego przez popularną gazetę materiału wynika, że Jarosław Kaczyński albo miał wielkie zastrzeżenia do autentyczności przedstawionych dokumentów, albo też najprościej w świecie mijał się z prawdą. Ponadto Karolina Tomaszewska potwierdza podczas nagrania ich autentyczność. Dodaje, że taki sam komplet dokumentów przekazała już także spółce Srebrna. Według "Gazety Wyborczej" wspominana dokumentacja mogła pozwolić na zainicjowanie procedury inwestycyjnej, dotyczącej budowy wieżowców w dowolnym momencie. Grzegorz Tomaszewski miał podpisać odbiór tych dokumentów na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. Może to oznaczać kilka rzeczy i raczej żadna z nich nie przysporzy zwolenników Jarosławowi Kaczyńskiemu. Albo zawiódł on, albo jego zaufany człowiek. Jednak póki co, opinia publiczna z niecierpliwością czeka, aż prezes PiS osobiście ustosunkuje się do nowych informacji.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Skąd pochodzi Hubert Urbański? Jego mama jest z bardzo egzotycznego kraju
  2. Kim jest mama Barbary Kurdej-Szatan? To niezwykła osoba o wielkim sercu
  3. Co się dzieje z Markowskim? Żyje jak XVI-wieczny chłop
  4. Dorota Szelągowska da niezapomniane show. Remont kuchni Gesslera żywo zaciekawił fanów
  5. Gwiazda TVP kieruje się dietą pochodzącą z Biblii. Wygląda niesamowicie
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
Źródło: onet Następny artykuł