Jarosław Kaczyński jest dziś głównym rozgrywającym w polskiej polityce. Rządy Prawa i Sprawiedliwości mają miejsce w Polsce silnie spolaryzowanej, jak chyba nigdy wcześniej. Zdają sobie z tego sprawę obserwatorzy sceny politycznej. Mimo skrajnych podziałów zdają się na szokujące, z perspektywy sejmowych przekrzykiwań, słowa.

Jarosław Kaczyński zarządza dziś krajem z „tylnego” siedzenia. To on rozdaje karty decydując o kluczowych programach i inicjatywach rządu, o personalnej obsadzie w ministerstwach, czy listach wyborczych.

Byli oponenci zgodni w programie. Od „Smoleńska” jest tylko gorzej

Rządom PiS towarzyszą skrajne emocje podgrzewane przez nieprzychylne tej partii media. Nie jest to jednak nowa diagnoza. Sprawa tak mocnych podziałów u polityków, a za nimi w narodzie rzadko kiedy znajduje swoje odniesienie w publicystyce.

Wątek spolaryzowanej i zaognionej sceny politycznej poruszył w swoim ostatnim programie „Gabinet cieni” Adam Hofman. Polityczny utracjusz, a dziś człowiek od PR rozmawia w swoim programie o bieżącej polityce z wszystkimi czołowymi polskimi decydentami. Jego ostatnim gościem był Bartosz Arłukowicz, były polityk SLD i PO, minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska. A zatem polityczny rywal Hofmana, który swego czasu był rzecznikiem partii Jarosława Kaczyńskiego.

Czy zagrożony Jarosław Kaczyński mógłby liczyć na pomoc byłego ministra z PO?

Dziś Arłukowicz pozostaje jedną z czołowych postaci Koalicji Obywatelskiej. Mimo to zgodził się na występ w programie Hofmana, oficjalnie przekreślonego z PiS po aferze madryckiej, ale nie kryjącego swych sympatii po prawej stronie sceny politycznej.

Obaj panowie zgodzili się, że czas względnego dialogu i kultury politycznej zakończyła brutalnie katastrofa smoleńska.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Taśmy, które wywołały polityczne trzęsienie ziemi w Polsce

– Wcześniej nie było tak złych politycznych emocji – wskazywał Bartosz Arłukowicz.

O skali podzielenia polityków świadczyło jedno z pytań Hofmana. Zapytał on Arłukowicza, byłego szefa resortu zdrowia i lekarza, o to, czy pomógłby w sytuacji zagrożenia życia swojemu głównemu oponentowi, czyli Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jego odpowiedzi wielu z nas, tak mocno podzielonych, mogłoby się nie spodziewać. Wielu wyborców bardzo źle życzy prezesowi partii rządzącej, więc ta odpowiedź mogłaby im się bardzo nie spodobać, a nawet doprowadzić do skrajności. Jakiej odpowiedzi udzielił Arłukowicz?

– Zdarzały mi się takie sytuacje. Nie miałbym największego kłopotu. Jestem tak skonstruowany by pomagać. Polityka polityką, ale jesteśmy ludźmi – wyjaśnił prowadzącemu „Gabinet Cieni”.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Politycy PiS są przerażeni. Błagają Kaczyńskiego o podjęcie radykalnego działania
  2. Córka Kaczyńskiej publicznie napiętnowała koleżankę! O jej poczynaniach mówią już wszyscy
  3. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać
  4. Zamykają je żywcem w „grobach”. Potem wszyscy je ze smakiem jemy
  5. Jackowski zdradza przyszłość Kaczyńskiego i Morawieckiego! Opadną Wam szczęki

Niewyobrażalne cierpienia na szczytach władzy! Problemy zdrowotne światowych przywódców

Zobacz również