Prawnik domniemanej ofiary Jarosława B. ujawnia. Nowe fakty ws. rzekomego gwałtu

Prawnik domniemanej ofiary Jarosława B. ujawnia. Nowe fakty ws. rzekomego gwałtu Źródło: youtube.com/ Onet Rano

Jarosław B. miał dopuścić się brutalnego gwałtu. Były piłkarz reprezentacji Polski i partner Anny Przybylskiej, który jest obecnie przesłuchiwany przez służby, nie schodzi od wczoraj z ust obserwatorów opinii publicznej. Prawnik domniemanej ofiary sportowca wyznał nowe informacje na temat zdarzenia. To, co powiedział, potrafi dogłębnie wstrząsnąć.

Jarosław B. przez wiele lat uchodził za wzorcowego ojca, unikającego skandali celebrytę i wybitnego sportowca. Niestety, ale ta budowana od lat reputacja może ulec całkowitej zmianie. Wszystko przez zeznania ofiary gwałtu, którego rzekomo miał się dopuścić były obrońca reprezentacji Polski. Prawnik kobiety, która miała być jego ofiarą postanowił przedstawić nowe fakty w bulwersującej i wstrząsającej sprawie. Takich zeznań nikt nie mógł się spodziewać.

Jarosław B. dopuścił się gwałtu? Szokujące wyznanie prawnika domniemanej ofiary piłkarza

Mecenasem, który zdecydował się wyznać nowe, szokujące szczegóły dotyczące sprawy, był Oskar Skibicki. Prawnik, reprezentujący interesy domniemanej pokrzywdzonej wyznał, że stan psychiczny i fizyczny kobiety, która miała zostać zgwałcona przez Jarosława B. jest bardzo ciężki, a sama pokrzywdzona jest obecnie pod opieką psychologów i lekarzy, ponieważ czyn, którego dopuścił się B. ,miał być wyjątkowo brutalny, o czym mają świadczyć ślady na jej ciele. Zamieszani w sprawę specjaliści medyczni przeprowadzili nawet obdukcję. 

- Do tej pory zostały podjęte takie czynności jak obdukcja, pierwsza pomoc, opatrzenie, bo zgwałcenie miało walor brutalnego - powiedział adwokat Oskar Skibicki w rozmowie z Wirtualną Polską.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

B. znarkotyzował swoją ofiarę?

Według Skibickiego piłkarz nie dość, że użył siły fizycznej, to mógł jeszcze używać medykamentów, przez które zgwałcona przez niego kobieta nie była w stanie się bronić przed napaścią seksualną. Nie wiadomo tylko, czy ofierze zostały podane narkotyki, czy inne środki odbierające przytomność.

- Ofiara mogła zostać otępiona - wyznawał Skibicki.

Według najnowszych ustaleń, do budzącego przerażenie zdarzenia miało dojść z nocy z piątku na sobotę 13 i 14 kwietnia. Wtedy to były piłkarz m.in. Widzewa Łódź, Lechii Gdańsk i Amiki Wronki miał znaleźć się w jednym z sopockich hotelów, w którym miał dopuścić się przemocy seksualnej względem 22-letniej mieszkanki Trójmiasta.

  1. Przygotujcie chusteczki! Pies podszedł do kocicy i jej kociąt. To, co stało się po chwili, rozłoży was na łopatki!
  2. To była wielka TRAUMA Marty Kaczyńskiej. Tak obrzydliwego żartu się nie spodziewała
  3. Uwielbiany aktor Pierwszej Miłości pokazał żonę. Jej uroda powala na kolana
  4. Iga Lis bez makijażu nie jest już taka ładna? Zdjęcie nieumalowanej córki Rusin w sieci
  5. Dowbor po kilku miesiącach odwiedziła rodzinę, której remontowała dom. Dramatyczny widok, prawie się popłakała
  6. Nie żyje uwielbiany bohater "M jak miłość". Fani serialu we łzach

Źródło: WP

Następny artykuł