Janusze biznesu w akcji. Dali ogłoszenie o pracę do sieci, zaczęli wyzywać chętnych

Janusze biznesu w akcji. Dali ogłoszenie o pracę do sieci, zaczęli wyzywać chętnych Źródło: fot. unsplash.com/Anthony Tran

Janusze biznesu co jakiś czas dają o sobie znać internautom. Tym razem jeden z nich zamieścił ogłoszenie o pracę, w którym nie było zawartych praktycznie żadnych informacji. W odpowiedzi na pytania zaczęli obrażać kandydatów.

Janusze biznesu zazwyczaj objawiają się przy ogłoszeniach związanych ze sprzedażą jakiegoś przedmiotu, ale można ich spotkać również przy ofertach pracy. W wielu ogłoszeniach, które znajdziemy w Internecie, Janusze biznesu nie zamieszczają podstawowych informacji, takich jak wynagrodzenie, czy godziny pracy. Oczywiście wszystkiego możemy dowiedzieć się na rozmowie kwalifikacyjnej, ale wybierając ofertę, na którą wyślemy swoje CV, powinniśmy mieć możliwość porównania danego ogłoszenia z tymi, które oferuje konkurencja.

Pół biedy, jeżeli informacje niezawarte w ogłoszeniu dostaniemy po napisaniu wiadomości do autora interesującej nas oferty. W tym przypadku kobieta po wysłaniu wiadomości spotkała się z niesamowicie skandaliczną wiadomość, którą podzieliła się z internautami.

Janusze biznesu obrażali kandydatów na pracownika

Wiele osób w przerwie wakacyjnej od nauki decyduje się na podjęcie pracy, która pomoże im odłożyć na wymarzony wyjazd, lub jakąś rzecz, którą mają zamiar kupić. Może to być auto albo nowy komputer, który posłuży do lepszego przygotowywania się na zajęcia, a także egzaminy.

Na rynku pracy można znaleźć całą masę ogłoszeń, w których pracodawcy szukają kogoś do pomocy podczas wakacji. W tym wypadku mowa jest o ofercie pracy w księgarni, na którą natknęła się pewna kobieta. Oczywiście w samym ogłoszeniu na próżno szukać informacji o zarobkach, czy godzinach otwarcia księgarni.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Mimo to internautka postanowiła zapytać swoją ewentualną pracodawczynię o interesujące ją szczegóły. Niestety trafiła na prawdziwego Janusza biznesu i pisząc swoją wiadomość, nie miała pojęcia, w co się pakuje. Warto wspomnieć, że kobieta zrobiła to w sposób jak najbardziej kulturalny i grzeczny, czego nie można powiedzieć o autorce ogłoszenia.

 - Nie nauczyli pania w szkole jak przebiega proces rekurtacji najpierw wysyla pani cv i to pracodawca podejmuje decyzje czy pania zaprosi na rozm. kwalif. tam dowiaduje sie pani wszystkiego nie jestem pani kolezanka zeby sobie z pania mialowac widac ze byla pani tylko na rekrutacji do budy z kebabem tam wlasnie to tak wyglada podziekuje pani cv pewnie puste albo kelnerka zawsze po tym poznaje - odpowiedziała autorka ogłoszenia [pisownia oryginalna].

Dzisiaj grzeje: 1. Pilny alarm RCB w Polsacie. Przygotujcie się dziś na najgorsze, znajdźcie bezpieczne schronienie
2. Fatalne wiadomości dla osób w średnim wieku. Wasze emerytury drastycznie spadną

Patrząc na to, jakie podejście pokazuje Janusz biznesu, raczej nie prędko uda się tej księgarni znaleźć nowego pracownika. Bo przecież, raczej nikt nie chciałby pracować w takiej atmosferze, nawet te kilka miesięcy. Miejmy nadzieję, że inni pracodawcy wezmą z tej historii przykład i będą do swoich ogłoszeń podchodzić z większą rozwagą, a ich kontakt z ewentualnym pracownikiem będzie utrzymany na odpowiednim poziomie.

Kobieta screen radiozet.pl

  1. Renata Beger zmieniła się nie do poznania. Nie uwierzycie, jak teraz wygląda! Legenda Samoobrony nie przypomina dawnej siebie
  2. Dominika Tajner zmagała się z ciężką chorobą. Wiśniewski zarzucił jej, że udaje
  3. Wstrząsające oświadczenie przyjaciółki Leppera. Zamierza ujawnić całą prawdę o jego śmierci
  4. Trzymał Ewę w piwnicy. Gwałcił i ją sprzedawał kolegom
  5. Katarzyna Dowbor nie mogła milczeć. Wyjawiła całą prawdę o pijących uczestnikach programu "Nasz nowy dom"

 

źródło: Radio Zet

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu