Skandaliczny wpis Palikota o incydencie z Ogórek. Nawet opozycja zaniemówiła

Skandaliczny wpis Palikota o incydencie z Ogórek. Nawet opozycja zaniemówiła

Protesty pod siedzibą Telewizji Polskiej od kilku dni przybierają na sile. Wczoraj demonstranci, blokując samochód z Magdaleną Ogórek w środku, zmusili do interwencji policję. Janusz Palikot skomentował sprawę, wulgarnie wyzywając dziennikarkę TVP.

Państwowa telewizja pod kierownictwem Jacka Kurskiego i kontrolą Prawa i Sprawiedliwości stała się niebywale jawną tubą propagandową rządu. O ile na początku rządu Zjednoczonej Prawicy starano się jeszcze zachowywać pozory, niedługo później zdecydowano się "iść na całość". Jednym z symboli tej zmiany jest Magdalena Ogórek, którą Janusz Palikot nazwał wczoraj w bardzo wulgarny sposób. Śmierć Pawła Adamowicza wywołała liczne pikiety pod budynkami Telewizji Polskiej zarówno na Placu Powstańców Warszawy, jak pod okazałym biurowcem przy ul. Woronicza 17. To właśnie tam wczoraj wieczorem demonstrujący przeciw obecnemu kształtowi telewizji protestowała pokaźna grupa osób.

Zebrane osoby zatrzymały także samochód, którym jechała Magdalena Ogórek, prowadząca popularnego programu "Studio Polska". Uczestnicy pikiety naklejali na samochód naklejki z napisem "TVoja wina" (w odniesieniu do zamachu na prezydenta Gdańska), a także opluli i porysowali pojazd. Musiała interweniować policja. Sprawę natychmiast skomentowali dziennikarze i politycy z obu stron barykady, jednoznacznie potępiając podobne zachowania. Z tej istnej dyscypliny wyłamał się Janusz Palikot, który niestety ani nie wniósł niczego do dyskusji, to jeszcze wykazał się niebywałym chamstwem.

Janusz Palikot obrzydliwie wyzwał Magdalenę Ogórek

Zaatakowana dziennikarka TVP została uwolniona od protestujących przez mundurowych, którzy rozgonili coraz bardziej agresywny tłum. Zachowanie protestujących zostało skrytykowane przez dziennikarkę "Gazety Wyborczej" Dominikę Wielowieyską. - Absolutnie nie akceptuję takiego zachowania widzów wobec pani Ogórek. Można protestować pod TVP przeciwko manipulacjom i kłamstwom, ale nie można tworzyć atmosfery fizycznego zagrożenia wobec kogokolwiek, kto tam pracuje. To wydarzenie miało cechy linczu - napisała na Twitterze.   Na ten tweet odpowiedział Janusz Palikot, który zdecydował się na nieprzebieranie w słowach. - Ale co zrobić z kurwą? - czytamy.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Reakcje na obrzydliwy wpis

Na grubiański wpis byłego polityka natychmiast zareagowali internauci i dziennikarze. Krzysztof Stanowski nawet zadrwił z Palikota, nawiązując do niedawnej sytuacji z Pawłem Kukizem. - Janusz Palikot jutro wytrzeźwieje i ogłosi, że ktoś mu się włamał na konto. Pamiętajmy, że polityków, którzy nie potrafią upilnować nawet własnego konta należy trzymać z dala od jakichkolwiek posad - celnie zauważył Stanowski. Postawa Palikota jednoznacznie wskazuje na postępujący rozkład jakiejkolwiek kultury w debacie publicznej. Podobne zachowania utwierdzają w przekonaniu, że opinie i dyskurs w kraju bardzo często kreują osoby niepoważne, chamskie i niestabilne emocjonalnie, które pod wpływem impulsów uciekają się do nieakceptowalnych zabiegów retorycznych, przy okazji namawiając do przemocy. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Nigdy nie widzieliśmy Janowskiego w takim stanie. Ujawnił kulisy rozmów z prezesem TVP
  2. Krystyna Pawłowicz boleśnie upokorzona przez kultowego polityka. Tego nie mogła się spodziewać
  3. Jarosław Kaczyński domaga się przeprosin od Wyborczej. Wysłał pismo
  4. Córka gwiazdy zmarła i OSIEROCIŁA dwójkę dzieci. Piosenkarka z ROZPACZY zawiesiła karierę
  5. Anna Jantar przeżyła SZOK, gdy nakryła męża ze swoją RYWALKĄ. To był cios prosto w serce
  6. HGA Media - duży sukces firmy. Szansa na karierę dla młodych
  źródło: Wiadomości WP Następny artykuł