Podłe słowa Korwin-Mikkego o niepełnosprawnych w szkołach. "Posyłanie idioty do szkoły to katorga dla tego debila"

Podłe słowa Korwin-Mikkego o niepełnosprawnych w szkołach. "Posyłanie idioty do szkoły to katorga dla tego debila" Źródło: instagram.com/januszkorwinmikke

Janusz Korwin-Mikke znany jest nie od dziś z niewyparzonego języka i z tego, że prędzej powie, niż pomyśli. Tym razem może tego pożałować, bo czeka go prawdopodobnie pozew zbiorowy w odpowiedzi na wypowiedź o ciężko chorych dzieciach.

Janusz Korwin-Mikke, znany polski polityk, wywołał wokół siebie kontrowersje już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz może mocno odczuć skutki swojej przemowy sprzed lat. Swój wzrok na lidera "Konfederacji" skierował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, zapowiadając pozew zbiorowy.

Janusz Korwin-Mikke o chorych dzieciach

Trzy lata temu miało miejsce spotkanie ze studentami Wyższej Szkoły Handlu i Usług w Poznaniu. Większość osób obecnych na sali podzieliło zdanie polityka.

- Dzieci chore umysłowo do szkół wprowadza się celowo, aby obniżyć poziom edukacji. Nie może być tak, że my godzimy się na bredzenie idioty. Posyłanie idioty do szkoły to jest katorga dla tego debila - tak Korwin skomentował uczestniczenie niepełnosprawnych dzieci w zajęciach szkolnych.

- Szkoły w Europie powinny być podzielone na męskie i żeńskie. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Postęp polega bowiem na różnorodności. Nie można kazać facetowi machać dwugramową igłą! Społeczeństwo, które uczy kobiet, by były jeszcze bardziej kobiece, a mężczyzn, by byli jeszcze bardziej męscy, musi wygrać z uniseksem - tak o ówczesnym systemie edukacji wypowiadał się polityk.

Pawłowski grzecznie odpowiada

W 2016 roku głos zabrał Piotr Pawłowski, prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, jeżdżący na wózku już od kilkudziesięciu lat.

- Dziś nikogo już nie powinno dziwić to, że w szkole w jednej klasie uczą się uczniowie pełnosprawni i z niepełnosprawnością. Ta integracja zastąpiła segregację, a zachodzi ona w Polsce także w zakładach pracy, punktach gastronomicznych, parlamencie i całej przestrzeni publicznej - wytłumaczył spokojnie Pawłowski w wywiadzie z dziennikarzami.

Doszło nawet do rozmowy na temat niepełnosprawności. Z inicjatywą wyszedł Pawłowski, ale spotkanie rozczarowało nie tylko jego, ale i media. Janusz Korwin-Mikke oczywiście stawił się i odpierał wszystkie argumenty pana Piotra. Nie doszło do porozumienia, za to Korwin wytłumaczył, co miał na myśli mówiąc o dzieciach "debile":

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

-  To słowo "niepełnosprawny" jest obraźliwe. Ja używam słowa "inwalida", a nie "niepełnosprawny", gdyż nie chcę nikogo obrażać. Przecież niedaleko stąd jest plac Inwalidów. Słowo "debil" jest sformułowaniem technicznym i debil się o nie nie obraża, bo nie słucha tej dyskusji - po czym dodał jeszcze:

- Matka, mając debilne dziecko, ma o wiele większe problemy niż to, co o nim mówię – dopowiedział polityk i niedługo potem spotkanie się skończyło.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. To OBRZYDLIWE! Córka ukrytą kamerą nagrała, co opiekunka wyprawia z jej chorą matką. Tego aż nie da się oglądać! Nóż się otwiera w kieszeni!
  2. Cała prawda o karierze Roksany Węgiel. To, co powiedziała zwali was z nóg. Fani są w szoku!
  3. Tragedia na zachodzie Polski. Wielu mieszkańców we łzach informuje o najgorszym, spotkał ich dramat
  4. Godlewska twierdzi, że została zgwałcona ze szczególnym okrucieństwem. Porażające nagranie w sieci
  5. Koszmarny wypadek wstrząsnął mieszkańcami. TVP przekazała tragiczną wiadomość, nie żyją 4 osoby
  6. Gwiazdor "Kiepskich" Grabowski wstrząsnął fanami. Porażająca prawda o domu aktora

Źródło: Newsweek

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News