Zamach na Jana Pawła II wciąż jest okryty tajemnicą. Dlaczego strzelali do papieża?

Zamach na Jana Pawła II wciąż jest okryty tajemnicą. Dlaczego strzelali do papieża? Źródło: youtube.com/StudioInterFilm

Jan Paweł II - zamach na papieża z 1981 roku był dla wszystkich zaskoczeniem. Kochały go przecież tłumy, kto mógłby posunąć się do takiego czynu? Czy papież miał wrogów? Przecież strzelanina, która miała na celu zabicie Jana Pawła II, nie była jedynym zamachem na jego życie. Jakie były dokładne okoliczności ataku i co później działo się z zamachowcem?

Jan Paweł II - zamach: wydarzenie, które wstrząsnęło zarówno Kościołem katolickim oraz pobocznymi obserwatorami. Cały świat wstrzymał oddech, drżąc o życie i zdrowie Jana Pawła II. Wszyscy zastanawiali się, jak to możliwe, że ktoś podniósł rękę na papieża zasiadającego na tronie Stolicy Apostolskiej. Jakie były szczegóły tego wydarzenia? Co skłoniło zamachowca do pociągnięcia za spust? I czy zostały mu wybaczone grzechy?

Jan Paweł II - pierwszy zamach: data i sprawca

Pierwszy zamach na Ojca świętego miał miejsce 13 maja 1981 roku na placu świętego Piotra w Watykanie, dokładnie o godzinie 17:19. Zamachowcem był Mehmet Ali Agca, który związany był z organizacją Szarych Wilków, terrorystycznym środowiskiem z Turcji. Tego dnia wierni, jak co tydzień tłumnie przybyli na audiencję papieża, która rozpoczęła się dokładnie o 5 po południu. Od strony Wieży Dzwonów wjechał Jan Paweł II odkrytym papamobilem, pojazdem używanym do oficjalnych przejazdów, głównie na krótkich trasach. Obecnie jest to samochód z przeszkloną częścią, wtedy wyglądało to inaczej. Papież na wyciągnięcie ręki miał swoich wiernych, mógł uścisnąć im dłoń lub pobłogosławić dzieci.

Nagle rozległ się huk, jak się okazało później - huk dwóch strzałów. Prawdopodobnie zamachowiec opóźnił pociągnięcie za spust, ponieważ Jan Paweł II trzymał na rękach małą dziewczynkę, która zasłaniała jego cel. Zamachowiec wystrzelił też trzeci raz, jednak pistolet zaciął się i kula nie opuściła lufy. Oprócz papieża zostały trafione również dwie turystki - Rose Hall i Ann Odre, obie kobiety przeżyły.

Mehmet Ali Agca trafił w brzuch oraz z rękę Ojca Świętego, który powoli osunął się na swojego sekretarza Stanisława Dziwisza. Ochrona od razu zareagowała i przewiozła Biskupa Rzymu do kliniki, gdzie papież operowany był przez sześć godzin. 

Zamach na Jana Pawła II oczami jego sekretarza

 - Pamiętam jak dziś - szok. Absolutny szok na placu św. Piotra. Ludzie jeszcze nie zorientowali się, co się dzieje. Pierwsze, które się zorientowały, były gołębie. Wszystkie gołębie, które gdzieś siedziały, uniosły się w górę, a Ojciec Święty po tym strzale, osunął się. Tracił siły - wspomina osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Stanisław Dziwisz został sekretarzem Karola Wojtyły, kiedy ten był jeszcze arcybiskupem metropolitą krakowskim, był przy nim również wtedy, gdy został on wybrany na Biskupa Kościoła Rzymskiego.

- Trzy razy Ojciec Święty wyraził się, że przebacza. Pierwszy raz jeszcze nie wiedząc komu, w drodze do szpitala. Byłem świadkiem, słabym głosem. Później w pierwszą niedzielę, gdy miał Angelus, publicznie przebaczył. Odwiedził Ali Agcę w więzieniu. Byłem w tej samej sali, mogłem słyszeć całą rozmowę. Ojciec Święty pojechał do niego jak do brata, żeby w Roku Jubileuszowym okazać mu swoje przebaczenie i życzliwość. Absolutnie nie słyszałem słowa: proszę o przebaczenie, przepraszam ze strony Ali Agcy. Natomiast słyszałem, że był bardzo zainteresowany trzecim sekretem fatimskim - wspominał zamach kardynał Stanisław Dziwisz.

Mówi on również o tym, że od samego początku pontyfikatu Jan Paweł II był traktowany przez niektóre środowiska jako niewygodna persona, która od podszewki zna marksizm i komunizm, w którym się wychował. Przez wielu był traktowany jako zagrożenie dla komunizmu, ponieważ był w stanie rozbudzić w ludziach chęć do walki. 

Jan Paweł II po zamachu, jaki był stan zdrowia Ojca Świętego?

Ojciec Święty trafił do polikliniki Gemelli, gdzie poddano go sześciogodzinnej operacji. Lekarze, kryminolodzy zgodnie twierdzili, że papież nie powinien przeżyć, a jednak przeżył. Zaistniałą sytuację śmiało można nazwać cudem. Sam Jan Paweł II wielokrotnie twierdził, że "jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę".

Papież spędził w szpitalu 22 dni. Mimo świetnej interwencji lekarzy, wskutek czego udało się uratować jego życie, Ojciec święty potem wielokrotnie cierpiał na dolegliwości powiązane z zamachem i następstwami postrzału.

Jan Paweł II zamachy. Było ich więcej niż jeden?

Doskonale pamiętamy pierwszy zamach na papieża z 1981 roku w Watykanie, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że to nie jedyny raz, kiedy ktoś próbował unicestwić Jana Pawła II. W rocznicę pierwszego zamachu Ojciec Święty udał się na pielgrzymkę do Fatimy w Portugalii, ponieważ 13 maja to dzień objawienia Matki Boskiej w tym miejscu w 1917 roku. Była to jedenasta podróż apostolska, papież pojechał do Fatimy, by podziękować Maryi za to, że ocaliła jego życie. 

Juan Maria Fernandez y Krohn 12 maja podjął nieudaną próbę zamachu na Proboszcza Świata. Użył do tego bagnetu, jednak na szczęście został powstrzymany przez ochronę, która została wzmożona z powodu tragicznych wydarzeń sprzed roku. Jan Paweł II został zraniony, jednak w tak nieznaczny sposób, że po opatrzeniu rany, mógł kontynuować zaplanowany wcześniej harmonogram dnia. 

 - Dziś mogę to powiedzieć, do tej pory utrzymywaliśmy to raczej w dyskrecji. On poranił Ojca Świętego. Niemniej w ten sposób, że Ojciec Święty mógł zakończyć całe nabożeństwo. Dopiero gdy wrócił do pokoju, widzieliśmy, że sutanna jest zakrwawiona - mówił kardynał Stanisław Dziwisz.

Zamachowiec tłumaczył, że Ojciec Święty jest współpracownikiem Związku Radzieckiego i jego szpiegiem. Po wydarzeniach z 1982 roku został on skazany na 6 lat pozbawienia wolności. W 2000 roku aresztowano go ponownie za próbę zamachu na króla Belgów - Baldwina I i króla Hiszpanii - Jauna Carlosa I, ponowie trafił do więzienia, tym razem na pięć lat. 

Jan Paweł II: zamach i wybaczenie. Czy zamachowiec został rozgrzeszony?

23-letniego zamachowca ujęto na miejscu zbrodni w 1981 roku. Kilka dni po pierwszym zamachu, podczas transmitowanej z kliniki niedzielnej modlitwy Jan Paweł II powiedział, że wybacza swojemu zamachowcy.

 - Jestem szczególnie blisko dwóch osób, zranionych wraz ze mną oraz modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem - oznajmił.

W 1983 roku spotkał się ze swoim niedoszłym zabójcą, ich osobiste spotkanie odbyło się 27 grudnia i trwało niecałe pół godziny, mężczyźni rozmawiali w cztery oczy w celi więzienia Rebibbia. Ali Agca nigdy nie przeprosił Biskupa Rzymu za to, że próbował odebrać mu życie.

 - Ali Agca, jak mi się wydaje, zrozumiał, że ponad jego władzą, władzą strzelania i zabijania, jest jakaś potęga wyższa. Zaczął więc jej poszukiwać. Życzę mu, aby ją znalazł - wyznał Jan Paweł II po spotkaniu.

W 1987 roku przyjął jego matkę na prywatnej audiencji. A w 1999 roku skierował prośbę do władz włoskich o to, by ułaskawiły Mehmeta Ali Agcę, nastąpiło to dwa lata później.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zamachy terrorystyczne. Na świecie robi się coraz bardziej niebezpiecznie
  2. Państwa, które zaliczają się do najbardziej rozwiniętych gospodarek świata
  3. Okoliczności śmierci Jana Pawła II do dziś wzbudzają kontrowersje. Jaka jest prawda?
  4. Syberiada polska. Losy Polaków zesłanych na Syberię podczas II wojny światowej
  5. Zbliża się rocznica śmierci papieża-Polaka. Kim tak naprawdę był Jan Paweł II?
Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu