Niewiarygodne. Cejrowski złamał prawo dla Jana Pawła II, Wojciech Jaruzelski upokorzony

Niewiarygodne. Cejrowski złamał prawo dla Jana Pawła II, Wojciech Jaruzelski upokorzony Źródło: Fot. YouTube (TVP1)

Jan Paweł II jest bez wątpienia jedną z najważniejszych postaci we współczesnej historii Polski. Pamięta o tym doskonale Wojciech Cejrowski, który złamał prawo, aby móc wedle swego upodobania uczestniczyć we mszy odprawianej przez papieża w 1979 roku w Warszawie. Jak sam przyznał, tego dnia Wojciech Jaruzelski oraz inni najważniejsi członkowie PZPR zostali bardzo stanowczo upokorzeni przez polski naród.

Jan Paweł II przyjeżdżał na oficjalne pielgrzymki do Polski aż 9 razy. Najbardziej pamiętną była bez wątpienia pierwsza, zorganizowana w 1979 roku. To właśnie w jej czasie padły niezwykle słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!".

Jan Paweł II: pierwsza pielgrzymka papieża do Polski otworzyła nowy rozdział w historii kraju

Co ciekawe, w wywiadzie dla Radia WNET o swym udziale w spotkaniu narodu z papieżem w Warszawie opowiedział Wojciech Cejrowski. Jak sam przyznał, musiał złamać sporo zasad, aby móc podejść jak najbliżej ołtarza, co dziś jest dla niego wyjątkowym wspomnieniem. - Pamiętam czerwcową mszę na pl. Zwycięstwa, obecnie pl. Piłsudskiego, pamiętam ten krzyż i pamiętam, że kompletnie nieświadomy, że jest jakiś podział na sektory (...) miałem bilecik, aby przyjść do pewnie jednego z nich, przełaziłem przez te płoty, bo ludzie stali luźno, zdyscyplinowani. (...) Ja stałem przy pierwszej barierce, po lewej stronie. Przy sekcji VIP-ów. Nie wchodziłem do sekcji VIP-ów tylko dlatego, że tam były jakieś krzesła, a ja chciałem na stojąco, oparty wygodnie o tę barierkę - wyznał szczerze Cejrowski.

Cejrowski o upokorzeniu komunistycznych władz

Ostatecznie podróżnik przyznał także, iż jego zdaniem pojawienie się Jana Pawła II w ojczyźnie oraz społeczne reakcje na jego przyjazd były gigantycznym upokorzeniem do ówczesnych, komunistycznych władz. Z powodu napiętej atmosfery oraz nacisków nie mogły one nie wpuścić papieża do Polski.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Trafiło do mnie to, jak się naród unosił i jak śpiewaliśmy "My chcemy Boga", bo już wtedy wiedziałem, że są takie pieśni, które znaczą jeszcze więcej, niż to co normalnie znaczą w kościele. W tej sytuacji, w której byliśmy, normalna pieśń sprzed wojny, a kto wie, czy nie z czasów zaborów, w komunie znaczy jeszcze więcej, niż miał na myśli autor. Jak myśmy to śpiewali, to było wyraźnie do tych wszystkich policjantów, którzy musieli się zgodzić na wizytę Jana Pawła II. Do tych wszystkich Jaruzelskich i innych, którzy nie chcieli Kościoła w Polsce i przyjechali na ruskich czołgach, a nie mieli wyjścia, bo naród by ich rozerwał na strzępy, gdyby nie chcieli wpuścić pierwszego polskiego papieża. Nawet oni musieli ugiąć kolana przed majestatem Chrystusa i jego zastępcy na ziemi. Jak myśmy śpiewali, to było śpiewanie w kontrze do tej władzy i wtedy mury kruszyły się - wspominał Wojciech Cejrowski.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Co za koszmar. Życie Leszka Milera legło w gruzach
  2. Z kim ma dziecko Omenaa Mensaah? To jak wygląda i nazywa się jej syn, to dla wielu zaskoczeni
  3. Andrzej Duda POTAJEMNIE podpisał najgorszą ustawę rządów PiS!
  4. Kim jest mąż Edyty Herbuś? Można się zdziwić
  5. Już wiemy, ile będzie wynosić emerytura w 2019r. Pozostaje płacz i zgrzytanie zębów
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News