Poszukiwali zaginionej 15-letniej córki pracownika Watykanu. Gdy otworzyli groby ścięło ich z nóg, Jan Paweł II w tle

Poszukiwali zaginionej 15-letniej córki pracownika Watykanu. Gdy otworzyli groby ścięło ich z nóg, Jan Paweł II w tle Źródło: screen shot z materiału stacji TVN24

Jan Paweł II był Głową Kościoła Katolickiego, gdy w 1983 roku doszło do tajemniczego zaginięcia córki pracownika Watykanu. Poszukiwania nastoletniej trwają, a śledczy wskazali ostatnio, że miejscem, gdzie może znajdować się ciało 15-latki, mogą być groby znajdujące na cmentarzu Campo Santo Teutonico. To, co znaleźli wewnątrz mogił, jest przerażające.

Jan Paweł II, gdy jeszcze żył, sugerował, że 15-latka mogła zostać porwana. Zaginiona córka pracownika Watykanu zaginęła w 1983 roku, a od tamtej pory poczyniono ogromne wysiłki, aby odnaleźć jej ciało. Tropy doprowadziły śledczych do cmentarza Campo Santo Teutonico. Po otwarciu wskazanych grobów, pracownicy odkryli coś, czego zupełnie się nie spodziewali. Włosy stanęły im dęba.

Jan Paweł II prosił o modlitwę za odnalezienie 15-latki wiernych. Czy jej ciało znajdowało się wewnątrz mogił nieopodal bazyliki Św. Piotra?

Pewnego czerwcowego dnia 36 lat temu, dziewczynka, której od lat poszukuje policja w Watykanie, wyszła z domu. Uśmiechnięta udała się do szkoły i jak zwykle miała wieczorem wrócić do domu. Choć mama spodziewała się powrotu Emanueli Orlandi, to jednak 15-latki od tego dnia nikt więcej nie widział. 

Od 36 lat śledczy próbują ją odnaleźć. Nikt nie wie, gdzie znajduje się ciało dziewczynki. Trop zaprowadził teraz policjantów na cmentarz "Campo Santo Teutonico". Postanowiono więc, że należy otworzyć kilka znajdujących się tam grobów. Sąd pozwolił śledczym otworzyć płyty nagrobne, które odsłonięto dziś przed południem.

 - Po zdjęciu płyty z pierwszego grobu, pracownicy kopali w ziemi na głębokość około 30 centymetrów. Odkryli, że pod spodem znajduje się wydrążony dół, miał rozmiary około 3 metry na 4. Był jednak kompletnie pusty. W przypadku drugiego z grobów wystarczyło tylko otworzyć wierzch sarkofagu - w nim również nic nie było - wyznał dla mediów brat zaginionej - Pietro Orlandi (o czym poinformowało TVN24).

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

"Grób był kompletnie pusty"

Rodzina zaginionej żywiła wielkie nadzieje względem odkrycia. Wszyscy byli przekonani, że znalezione szczątki będą należały do Emanueli. Nikt nie spodziewał się jednak, że wewnątrz grobów policjanci zastaną jedynie pustą przestrzeń. To szokujące odkrycie rozczarowało rodzinę i sprawiło, że śledztwo znowu stanęło w miejscu. Nie wiadomo, gdzie może znajdować się ciało Emanueli. Być może nigdy nie zostanie odnalezione.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Kobieta piła napój przez słomkę. Następnego dnia już nie żyła. Gdy lekarze ją zobaczyli, byli PRZERAŻENI
  2. Ewa Farna poruszyła cały internet TYM zdjęciem. Fanom wyszły oczy z orbit, gdy zobaczyli jak SCHUDŁA
  3. Ujawniono przeszłość mamy 5-letniego Dawida. Nie miała w życiu lekko
  4. Dieta jarzynowa podbija Polskę. Po kilku dniach efekt ścina z nóg
  5. Napisała list do córki. Ma go otworzyć w najgorszej chwili życia, treść aż pozbawia tchu
  6. Księżna Kate będzie pilnować Meghan Markle? Szwagierka ma sprawić, aby żona Harry'ego nie popełniła już żadnej gafy
     

Źródło: TVN24

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu