84-letni Kobuszewski zrobił rachunek sumienia. "To nie była moja wina"

84-letni Kobuszewski zrobił rachunek sumienia. "To nie była moja wina" Źródło: screen Teatr TVP

Jan Kobuszewski to jeden z lepiej znanych w Polsce kabareciarzy starszego pokolenia. Z kim jak nie z nim kojarzy nam się słynny Kabaret Dudek? W ostatnim wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Kobuszewski spogląda wstecz i zaskakująco ocenia wybraną przez siebie ścieżkę kariery. 

Jak Kobuszewski występował w filmach Stanisława Barei (m. in. "Brunet wieczorową porą"), Janusza Rzeszewskiego ("Miłość ci wszystko wybaczy"), a przed ponad dekadę temu wziął udział w produkcji "Ryś" Stanisława Tyma, nowoczesnej kontynuacji peerelowskich hitów "Misia" i "Rozmów Kontrolowanych". W PRL miał status gwiazdy, ale kojarzony był nie tylko z kinem.

Jan Kobuszewski spogląda wstecz. "To nie była moja wina"

Kabarecista i aktor był przez lata związany z kabaretami Dudek i Olgi Lipińskiej. Dziś z wielką nutką sentymentu wspomina tamten czas. Co ciekawe Jan Kobuszewski, naturalnie kojarzony dziś z kabaretami, początkowo wahał się co do obranej ścieżki kariery.
- Bardzo długo się wahałem, czy poradzę sobie w kabarecie. Kiedy wchodziłem pierwszy raz na estradę Kabaretu Dudek, miałem wrażenie, że ludzie są przeciwko mnie. Myślą sobie, co ten idiota robi na scenie kabaretowej, jego miejsce jest w teatrze dramatycznym - powiedział dla "Rzeczpospolitej" aktor, który w kwietniu będzie obchodził 85 urodziny.
Z perspektywy lat trudno wyobrazić sobie kabareciarza "Dudka" w roli aktora dramatycznego. Jego twarz nieodłącznie kojarzy się ze scenkami humorystycznymi i celnymi anegdotami z życia, które podchwytywało powojenne pokolenie.
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Kobuszewski potwierdził, że w swoich początkach scenicznych większą wagę przykładał do dramatów. Kto wie, jakby potoczyła się jego kariera, gdyby poszedł w gatunki "poważne".
- Pod koniec lat 50-tych, jak i potem w Teatrze Narodowym za dyrekcji Kazimierza Dejmka byłem aktorem na wskroś dramatycznym. Dwukrotnie wystąpiłem w „Dziadach", zagrałem w „Kurce wodnej", „Braciach Karamazow". To z pewnością nie były role komediowe - wyliczał swoje role na podestach teatru dramatycznego Jan Kobuszewski. Publika i oko kamery nie były mu obce. Wystarczy wspomnieć, że wystąpił w ok. 2 tysiącach programów telewizyjnych! Sprawdzał się jako narrator - a jakże - humorystycznego programu "Bajka dla dorosłych". Po pewnym czasie zdał sobie sprawę, że to w komedii i kabaretach czuje się jak ryba w wodzie.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: - Pamiętam jak Andrzej Szczepkowski i Gustaw Holoubek, mając w pamięci tamten mój dorobek, wielokrotnie wypominali mi w prywatnych rozmowach, że poszedłem tylko w komedię. Ale myślę, że nie była to do końca moja wina. Tak się potoczyło życie - podsumował wybór swojej ścieżki kariery aktor.



  1. Polski kabaret w żałobie. Najlepsza przyjaciółka przekazała informacje o chorobie i śmierci
  2. Co za ubaw! Prawdziwa gratka dla fanów kabaretu, zerwiecie boki ze śmiechu
  3. Katarzyna Warnke: wiek gwiazdy zaskakuje. Jej mąż jest dużo młodszy
  4. Ile zarabia Katarzyna Figura? Zarobki gwiazdy wprawiają w osłupienie
  5. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana
Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu