Reakcje na stłuczki i wypadki drogowe mogą się wydawać łatwe do przewidzenia, ale jak jest naprawdę? Jakich słów używamy najczęściej zaraz po kolizji drogowej? Sprawdzić to postanowiła redakcja portalu antyradio.pl.

O drobne stłuczki a nawet groźne kolizje nie trudno gdy wszyscy kierowcy spieszą się na urwanie głowy do pracy, do domu, na ważne spotkanie czy cokolwiek co wymusza na nich wdepnięcie gazu i dodatkowo rozprasza.

Redakcja portalu antyradio.pl postanowiła sprawdzić jakich słów używamy najczęściej w reakcji na stłuczki i wypadki. Przeanalizowali 320 krótkich nagrań, o które w czasach ogólnodostępnych kamer samochodowych nie trudno. W sumie 5 godzin przeanalizowanego materiału.

Jak się okazuje, najczęściej naszą reakcją nie są słowa powszechnie uważane za wulgarne a… milczenie. 28% obserwatorów nie uczestniczących w wypadku nie wypowiada ani jednego słowa, w przypadku uczestników kolizji milczących jest 17%.

Jeśli już jednak padną jakieś słowa to najczęściej są one wariacjami najpopularniejszego w naszym języku wulgaryzmu:  „o kurwa” (22%), po prostu „ku*wa” (12%), dalej „ku*wa mać” (8%) i  „no ku*wa” (2%). Bardzo często reakcją na kolizję jest „ja pie*dolę”, którego używa 15% uczestników wypadku i obserwatorów. Wysoko uplasowało się również „patrz”, które pada z naszych ust w 7% przypadków.

Mniej popularne są niewulgarne określenia tj. „brawo”, „gratuluję”, „oooo”, „hahaha”, „Boże” oraz „Jezus”.

bh

Zobacz również

...