Za to fani Janowskiego go znienawidzą. Norbi o przejęciu "Jaka to melodia"

Za to fani Janowskiego go znienawidzą. Norbi o przejęciu "Jaka to melodia" Źródło: screen youtube.com/tvnpl

"Jaka to melodia" to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych polskich teleturniejów. Jednak odkąd zmienił się jego prowadzący fani ostro krytykują to, co widzą na ekranach. Dodatkowo Norbi po swoim ostatnim wywiadzie dał im kolejny powód do tego, aby podchodzili do niego z niechęcią.

"Jaka to melodia" przez 20 lat prowadzone było przez legendarnego już Roberta Janowskiego. Przez te wszystkie lata widzowie bardzo się z nim zżyli i wielu z nich nie wyobrażało sobie kogoś innego w jego roli. Niestety, ku ich niezadowoleniu w tym roku Janowski odszedł z programu i został zastąpiony przez Norbiego, o którym Polacy mają niezbyt dobre zdanie. Dla fanów programu było to jak cios prosto w serce, a wokalista teraz jeszcze bardziej pogorszył swoją sytuację.

"Jaka to melodia": Norbi sprowadza na siebie gniew fanów programu

Mogłoby się wydawać, że chcąc zostać prowadzącym tak legendarnego programu, trzeba wykazać się odpowiednią inicjatywą i pokazać, że naprawdę nam na tym zależy. Okazuje się jednak, że wcale tak być nie musi. Podczas jednego z ostatnich wywiadów z Norbim rozmowa musiała w końcu zejść na jego udział w programie "Jaka to melodia". Muzyk nie krył, że w roli zawodnika raczej nie wyszedłby zbyt dobrze, ponieważ jak sam mówi, znał odpowiedź na ledwo 30% zagadek. Jednocześnie zaznacza, że osoby biorące udział w show bardzo mu imponują swoją wiedzą. Jednak to nie te słowa wokalisty rozwścieczyły fanów Roberta Janowskiego. Norbi podczas wywiadu został zapytany, czy miał obawy przed poprowadzeniem programu. Jego odpowiedź była bardzo wymowna i nie spodobała się większości internautów. Muzyk wprost powiedział, że nie, a co więcej nigdy sam z siebie nie starał się o tę posadę, a na casting przyszedł, bo do niego w tej sprawie zadzwoniono. Co więcej, początkowo odmówił skorzystania z tej szansy.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Obaw? Nie. Nigdy w życiu nie byłem na castingu, ale wtedy zadzwoniono do mnie z firmy, która kupiła licencję programu, i zaproszono. Nie czułem obaw, bo w pierwszym momencie odmówiłem, ale za chwilę pomyślałem sobie: "Ale dlaczego?". Zarobek mam ciągły, bo gram mnóstwo koncertów, popularność mam gdzieś. Jestem takim hipisem show-biznesu, nie mam parcia na szkło ani nic - mówił Norbi. W tym momencie w komentarzach rozpętało się prawdziwe piekło, a wszystkie uwagi i cały hejt skierowane były w stronę tylko jednej osoby. - Popatrzcie dobrze Norbi to czysty down - pisze jeden z internautów. - Artysta od siedmiu boleści. Żałosny facet. Weselny śpiewak - czytamy. - No cóż, nie dorównuje poprzednikowi i widać jego naśladownictwo, jednak nieudolne, bo widoczne i nienaturalne. Wiejska i chłopska powierzchowność Norbiego może podobać się tejże publiczności - dodaje kolejny internauta.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kontrowersyjna przepowiednia o Dodzie spełnia się na naszych oczach. Słynny jasnowidz nie mylił się
  2. „Ale tłuścioch” kontra „piękna kobieta”. Wielka burza po zdjęciu Ewy Farny
  3. Quebonafide dostał kosza! Szroeder spuściła go na drzewo, musiało boleć
  4. Znaki zodiaku w których najłatwiej się zakochać. Potrafią zaczarować
  5. Ile zarabia J K Rowling? Majątek ma magiczny
Następny artykuł