Jak pomóc ojcu alkoholikowi? Czy warto tracić czas?

Jak pomóc ojcu alkoholikowi? Czy warto tracić czas? Źródło: pixabay.com/jarmoluk

Jak pomóc ojcu alkoholikowi? Czy jedynym ratunkiem jest odwyk? Co zrobić, gdy czujemy się zawiedzeni postawą rodzica i czy stawiać ultimatum?

Jak pomóc ojcu alkoholikowi? Nie mówi się o tym otwarcie, co wcale nie znaczy, że problem alkoholizmu nie istnieje. Statystyki mówią same za siebie - aż 16% osób w naszym kraju nadużywa napojów wysokoprocentowych. Jednak co zrobić, gdy ten kłopot dotknie nas bezpośrednio, a ogniwem zapalnym jest własny ojciec?

Nadużywanie alkoholu niesie za sobą różne zachowania - niektórzy, gdy dają się ponieść upojeniu, są spokojni, najczęściej idą spać, nie włączają się w życie rodzinne. Większość osób reaguje bardziej agresywnie. Wyzywają najbliższych, podnoszą rękę na członków rodziny, w tym małe bezbronne dzieci. Hałasują, krzyczą, kradną, by mieć środki na kolejne zakupy w monopolowym.

Czasem wydaje się, że jest się w sytuacji bez wyjścia, że nie ma sposobów, by rozwiązać problem - szczególnie gdy sam chory nie ma zamiaru zrobić kroku w kierunku poprawy. Można mieć wrażenie, że groźby i prośby nie mają żadnej siły sprawczej. Ale nie myślimy też o tym, co spowodowało alkoholizm najbliższej osoby, dlaczego znajduje ukojenie właśnie w taki sposób. Nie potrafimy postawić się w czyjejś sytuacji.

Ojciec alkoholik - co robić?

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to odwyk. Ale tak naprawdę odwyk to poważna sprawa do przedyskutowania również z chorym. Podstawowe kroki, jakie możemy podjąć, to przede wszystkim szczera rozmowa, pokazanie drugiej osobie, że nie jest sama w walce ze swoimi demonami. Wsparcie to najbardziej cenna rzecz, jaką możemy komuś dać. Zmiana swojego nastawienia i angażowanie ojca w codzienne życie rodziny, wspólne aktywności to zmotywowanie go, że przecież może być normalnie i jest potrzebny w każdej sytuacji.

Jeśli ojciec zdecyduje się chodzić na spotkania Anonimowych Alkoholików, przejdź się razem z nim. Nie zostawiaj go samemu sobie w gronie obcych mu osób. Ty także możesz wiele się dowiedzieć od osoby prowadzącej spotkania, ona zawsze służy poradą jak postępować w danej sytuacji.

Najgorszą rzeczą jaką możemy zrobić to szantaż. "Jeśli nie przestaniesz pić, to zerwę z Tobą kontakt" - takie słowa jeszcze bardziej pogrążają chorego rodzica i pogłębiają problem. W grę nie wchodzą także żadne prowokacje, stawianie ultimatum, grożenie. Jest to trudne, ale warto trzymać nerwy na wodzy.

Warto mieć na uwadze, że w tym procesie liczy się czas - nie wymagajmy efektów już po kilku dniach. Każdy człowiek zasługuje na szansę.

Źródło: boleslawiec.eu

Następny artykuł