Jak nie Kaczyński to Szydło. Była premier CIERPI i chce to ukryć

Jak nie Kaczyński to Szydło. Była premier CIERPI i chce to ukryć Źródło: fot. youtube.com/Kancelaria Premiera

Od kilku dni prezes PiS, Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu, gdzie odbywa leczenie chorego kolana. Uszkodzony staw sprawiał mu ogromne cierpienie i uniemożliwiał skuteczną pracę. Polityka codziennie odwiedzają przedstawiciele rządu, w których grono zalicza się także Beata Szydło.

Pod koniec zeszłego tygodnia przewodniczący Zjednoczonej Prawicy gościł w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie. Prezes przybył do placówki w piątek, a następnego dnia wrócił do domu. Po upływie kolejnej doby były premier ponownie zjawił się w szpitalu, w którym pozostaje do dziś. O problemach zdrowotnych Jarosława Kaczyńskiego mówi się od dawna. Spekulowano nawet, że choruje na raka, który to spowodował spadek jego wagi. Zrzucenie zbędnych kilogramów było jednak potrzebne do odciążenia kolana, które doskwierało Kaczyńskiemu już od dawna. Jak na razie nie wiadomo, kiedy prezes Prawa i Sprawiedliwości zakończy kurację i powróci do domu na Żoliborzu i siedziby partii przy ul. Nowogrodzkiej. Sprawa jest o tyle interesująca, iż pojawił się w niej nowy wątek, a mianowicie problemy zdrowotne dawnej szefowej rządu.

Beata Szydło wciąż odczuwa skutki wypadku?

W ten poniedziałek salę szpitala przy Szaserów, w której leży Jarosław Kaczyński odwiedzili m.in. Mateusz Morawiecki i Beata Szydło. Prezes Rady Ministrów wedle relacji mediów rozmawiał z prezesem przez około godzinę. Kaczyński ma także codziennie prowadzić telefoniczne rozmowy ze swoimi współpracownikami i nie brać dnia wolnego od polityki. Dzień po Morawieckim, szefa partii rządzącej odwiedziła Beata Szydło, która w WIM spędziła aż pięć godzin. Jak donosi "Fakt", Szydło miała w tym czasie sama oddać się pod opiekę lekarzy. Zdaniem dziennikarzy była premier nadal odczuwa skutki wypadku z 10 lutego 2017 roku, kiedy wioząca ją do domu w Oświęcimiu limuzyna uderzyła w Seicento, a następnie w przydrożne drzewo. Potwierdzenie tych informacji byłoby niemałym szokiem. Dlaczego cierpiąca Beata Szydło miałaby ukrywać stan swojego zdrowia i leczyć się w tajemnicy przed opinią publiczną?



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Dzisiejsza matura PRZERWANA w połowie!
  2. Szydło chciała załatwić sprawę po cichu. Teraz będzie się sądzić
  3. Wyciekły rozmowy Kaczyńskiego! Już nie ma wątpliwości
źródło: wiadomosci.gazeta.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News