Bronisław Komorowski zaliczył w tej kampanii prezydenckiej już wiele wpadek, aczkolwiek ta jest wisienką na torcie. Prezydent odwiedził… udawaną budowę obwodnicy. 

Jak czytamy w serwisie Wykop.pl, 5 lat temu prezydent Komorowski przybył do Inowrocławia, a towarzyszący mu Donald Tusk obiecał, że miasto otrzyma obwodnicę. Plan budowy spalił jednak na panewce, a mieszkańcy musieli obejść się smakiem. Skończyło się na słowach, bowiem ówczesny premier oświadczył po protestach mieszkańców, że nie ma pieniędzy.

Jak podaje mieszkaniec Inowrocławia, o obietnicy przypomniał sobie prezydent Komorowski, który ponownie odwiedził miasto. Podczas wizyty doszło do prawdziwie kuriozalnej sytuacji. Prezydent pokazał się na budowie obwodnicy, która była totalną mistyfikacją.

Tuż przed przyjazdem prezydenta na plac, który jeszcze dzień przed stan zupełnie pusty, przyjechał ciężki sprzęt. Podczas wystąpienia Komorowskiego wydawało się, że praca wre. Jedne maszyny przenosiły ziemię z kupki na kupę, a inne jeździły w kółko, by „dobrze wypaść” przed kamerami. Prezydent pokazał się mediom na tle „wielkiej budowy”. Szkoda tylko, że po odjeździe prezydenta na placu zostały… trzy pojazdy.

Prezydent oglądał na mapie trasę obwodnicy. Budowa kilkunastometrowego odcinka  ma potrwać 2,5 roku. Jej kuriozalny „początek” raczej nieprzypadkowo zbiegł się z wizytą prezydenta i kluczowym momentem kampanii.

 

 

źródło: Wykop

Zobacz również