Jadł codziennie sushi. Nie zgadniesz, co mu wypełzło z odbytu

Jadł codziennie sushi. Nie zgadniesz, co mu wypełzło z odbytu

Sushi jest popularnym połączeniem m.in. ryżu, owoców morza i wodorostów. Pewien mężczyzna był tak wielkim miłośnikiem tego japońskiego dania, że przez lata spożywał jedną z jego wersji codziennie. Niestety, skończyło się to dla niego tragicznie.

Dramatem dla 30-latka z Kalifornii zakończyła się jego ulubiona żywieniowa praktyka. Amerykanin przez lata jadł codziennie sashimi, czyli sushi z surowym łososiem. Takie danie być może i jest smaczne i pożywne, nie wiadomo nigdy jednak czy do końca bezpieczne. ZOBACZ TAKŻE: Jak Polacy jedzą sushi? „Polacy to wieśniacy, nie potrafią jeść jak ludzie” Miłośnik orientalnej kuchni doznał nagłej biegunki i obfitego krwawienia z odbytu. Błyskawicznie udał się do szpitala, by poddać się niezbędnej hospitalizacji. W drodze zauważył co tak naprawdę się z nim dzieje. Prawda okazała się przerażająca. ZOBACZ TAKŻE: Szturm na polskie McDonald’sy. Dają jedzenie całkiem za DARMO

Sushi spowodowało koszmat

30-latek zauważył, że z jego odbytu coś wystaje. Początkowo myślał, że jest to jelito. Szybko okazało się jednak, że obiekt jest żywy. Był to gigantyczny pasożyt. ZOBACZ TAKŻE: Czekoladowy odbyt – idealny prezent na Gwiazdkę dla partnera. Ludzie w szoku! Pasożytem, który w krwawych okolicznościach wyszedł z odbytu mężczyzny, był gigantyczny tasiemiec, który bez przeszkód rozwijał się w organizmie Kalifornijczyka. Tasiemiec miał 1,67 centymetrów długości. Mężczyzna zapewne będzie teraz bardziej uważał na to, co spożywa. ZOBACZ TAKŻE: Afera w USA. Naukowcy odkryli pasożyta i nazwali go przerabiając nazwisko Obamy źródło: fakt.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu