To będzie rzeź. Izrael właśnie wysłał CZOŁGI na protestujących

Na granicy Izrael-Strefa Gazy od wielu godzin trwają niezwykle ostre starcia między izraelskim wojskiem a ludnością Palestyny. Protestuje ok. 35 tys. Palestyńczyków. Ofiar już jest ogromna liczba, a będzie jeszcze więcej, bo na demonstrantów właśnie zostało wysłane czołgi.

Na granicy między państwem Izrael a Strefą Gazy tylko w poniedziałek zginęło już ponad 50 osób. Rany odniosło co najmniej 2,4 tys. ludzi, z czego ok. połowa od kul z broni palnej, a drugie tyle - poniosło obrażenia z innych przyczyn, m.in. od gazu łzawiącego. Co najmniej 116 osób jest w stanie ciężkim lub krytycznym. Palestyna informuje o 8 zabitych poniżej 16. roku życia.

Protesty w Strefie Gazy

Przeciwko protestującym wysłane zostało wojsko. Część mediów oraz strona palestyńska podkreśla, że ludność ze Strefy Gazy jest nieuzbrojona i z wojskiem walczą kamieniami. Równocześnie jednak Izrael twierdzi, że odpiera jedynie atak na siły porządkowe, które miały zostać zaatakowane koktajlami Mołotowa i innymi płonącymi przedmiotami. - Uczestnicy zamieszek rzucają koktajlami Mołotowa i ładunkami wybuchowymi w kierunku ogrodzenia bezpieczeństwa i w kierunku żołnierzy, a także palą opony, rzucają kamieniami i płonącymi przedmiotami, by podpalić terytorium Izraela i ranić żołnierzy - czytamy w oświadczeniu izraelskiego wojska. Palestyńczycy podkreślają z kolei, że dziś zamierzają "zwalczyć izraelską okupację". Część z nich zebrała się na placu Jasera Arafata w Ramallah, by stamtąd ruszyć w kierunku przejścia granicznego między Gazą a Izraelem. - Dzisiaj jest wielki dzień, kiedy przekroczymy ogrodzenie i powiemy Izraelowi i światu, że nie zaakceptujemy, że na zawsze będziemy okupowani - powiedział palestyński nauczyciel Ali, który odmówił podania agencji Reutersa swojego nazwiska. - Wielu może dziś zginąć śmiercią męczeńską, ale świat usłyszy nasze przesłanie. Okupacja musi się skończyć - dodał.

Izrael wysyła czołgi na protestujących

Przeciwko protestującym wysłano nie tylko pieszych żołnierzy i służby porządkowe, ale także ciężki sprzęt. Oficjalnie jest to związane z operacjami terrorystycznymi przygotowywanymi przez Hamas. Pozycje tej bojówki palestyńskiej zostały już kilkakrotnie ostrzelane z samolotów. Przeciwko nim zostały wysłane także czołgi. Jeśli jednak będą one działały z podobną skutecznością do izraelskiego wojska, można spodziewać się na miejscu zdarzenia prawdziwej rzezi. Poniedziałek jest najbardziej krwawym dniem od zakończenia ostatniego konfliktu izraelsko-palestyńskiego w 2014 roku. Wiele wskazuje na to, że zamieszki dziś się nie skończą i duży konflikt militarny rozgorzeje na nowo.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Postrzelono dziennikarza największego krajowego medium!
  2. Wystarczyła jedna decyzja Trumpa. Nie żyje 37 osób, ponad 1000 rannych
  3. Izrael oficjalnie: Obalimy Waszego Prezydenta
Następny artykuł