Islamski terrorysta ze Sztokholmu miał... związek z Polską

Islamski terrorysta ze Sztokholmu miał... związek z Polską Źródło: fot. Flickr

Islamski terrorysta, który w kwietniu ubiegłego roku wjechał ukradzionym samochodem ciężarowym w tłum ludzi na sztokholmskiej ulicy miał związek z Polską.

Szwedzka prokuratura postawiła oskarżenie o terroryzm Rachmatowi Akiłowi. O wynikach przeprowadzonego przez funkcjonariuszy śledztwa poinformowała największa szwedzka gazeta Svenska Dagbladet. ZOBACZ TAKŻE: Znamy narodowość terrorysty odpowiedzialnego za wczorajszy zamach w Szwecji!

Islamski terrorysta ze Sztokholmu miał polską wizję

Prokuratura ustaliła, że Akiłow miał polską wizję, którą otrzymał od polskiego konsula w Taszkiencie. Mężczyzna przyznał się, że kilka lat temu mieszkał i pracował w Polsce, jednak nie spodobała mu się panująca w kraju bieda i uciekł. - Przyjechałem do Warszawy, gdzie dostałem pracę, ale mało zarabiałem. Potem pojechałem do Gdańska, tam nie znalazłem pracy. Następnie wsiadłem na prom i znalazłem się tu w Sztokholmie - zeznał Akiłow. ZOBACZ TAKŻE: Atak na dworzec w Brukseli! Terrorysta wysadził się w powietrze! (VIDEO+ZDJĘCIA)

Polska wiza jest najlepszym sposobem dla terrorystów na przedostanie się do Europy

Szwedzka gazeta napisała, że terrorysta wniosek o azyl w Szwecji złożył w listopadzie 2014 roku. Wtedy był już w posiadaniu polskiej wizji, więc zgodnie z konwencją dublińską, jego wniosek powinien zostać oddalony i rozpatrywany w Polsce, do której powinien zostać wydalony. Krajem rodzinnym Rachmata Akiłowa jest Uzbekistan. Mężczyzna oraz kilku innych jego rodaków żyli w Szwecji. Jego pobratymcy zostali przesłuchani przez szwedzką policję. Okazuje się, że trzech z nich przybyło do Szwecji właśnie z Polski. - Polska jest dla Uzbeków popularnym sposobem na przedostanie się do Europy - powiedział szwedzkim funkcjonariuszom jeden z Uzbeków, znajomy Akiłowa. ZOBACZ TAKŻE: Koszmar w Wielkiej Brytanii! POLAK TERRORYSTA w furgonetce miażdży wszystko Źródło: onet.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News