Irena Santor po śmierci Lipko zdradziła wszystko. Mało kto wiedział jaka była prawda

Irena Santor po śmierci Lipko zdradziła wszystko. Mało kto wiedział jaka była prawda Źródło: youtube/Kultowe Rozmowy

Irena Santor zdecydowała się odnieść do wielkiej tragedii, która od wczoraj spowiła wszystkie polskie media. Artystka ujawniła całą prawdę na temat zmarłego Romualda Lipko, mało kto o tym wiedział.

Irena Santor i lider Budki Suflera byli sobie naprawdę bliscy. Znali się od lat, od samego początku świetnie się ze sobą porozumiewali, a nawet zrealizowali kilka wspólnych projektów muzycznych. Zawsze mogli na siebie liczyć, choć raczej trudno było dostrzec ich razem na salonach. Tuż po śmierci muzyka Santor zdecydowała się na obszerny komentarz na temat jego osoby. Słowa są niezwykle poruszające. 

Irena Santor o Romualdzie Lipko. Ujawniła prawdę, o której mało kto wiedział 

Od minionego piątku cała Polska żyje tragedią, jaka spadła na świat muzyki. Budka Suflera z przykrością poinformowała, że w nocy z 6 na 7 lutego, po długiej walce z nowotworem, zmarł współzałożyciel grupy Romuald Lipko, który w kwietniu tego roku obchodziłby swoje 70 urodziny. Z każdą chwilą w mediach pojawia się coraz więcej kondolencji, a także pełnych żalu słów, szczególnie ze strony innych gwiazd, które były związane z muzykiem lub zwyczajnie ceniły jego twórczość.

Wśród nich znalazł się również komentarz Ireny Santor, która specjalnie dla Faktu postanowiła nieco więcej powiedzieć o swoim dobrym koledze. Jak wiadomo, Romuald Lipko napisał dla niej "Jak fart, to fart" czy "Jeszcze kochasz mnie". Artystka z wielkim bólem wspomina kolegę po fachu i jednocześnie oddanego przyjaciela. Zdradza, że współpraca z nim zawsze była sporym wyzwaniem, co jednak za każdym razem przynosiło największe owoce.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

- W pracy był wymagający, ale to z korzyścią dla pracy. On był niezwykle gościnnym i serdecznym człowiekiem. Ja go wspominam i żałuję, że go już nie ma. Młodzi niech słuchają jego piosenek, uczą się od niego. Ceniłam sobie współpracę z nim, bo to była pełna profeska - powiedziała dla Faktu Irena Santor dodając, że muzyka była jego największą pasją, której poświęcał całego siebie.

Ponadto artystka podkreśla, że Lipko był mistrzem w swoim fachu, doskonale znał się na tym co robi, a ona nie ma co do tego żadnych wątpliwości. 

Dzisiaj grzeje: 1. Wspaniały hołd dla Anny Jantar. Natalia Kukulska nie kryje łez
2. Widzowie kochali ją za dobre serce. Niestety nie żyje, musieli przerwać odcinek z załamaną Dagmarą

- Napisał taką piosenkę porównywalną do "We Are The World", polską wersję. On to sam zaaranżował, wszystkich zwołał, pięknie to zrobił. Wybitna piosenka, która świadczy o tym, że on znał się na tym doskonale. Miał wiedzę techniczną i wszystko podporządkował muzyce - wyznaje dla Faktu.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Objawy nowotworu dróg żółciowych. Łatwo je przeoczyć
  2. Ważna wiadomość od organizatorów konkursu w Willingen. Skoki zostały przełożone
  3. Chłopczyk karmił bezdomnego psa. Od starszego mężczyzny usłyszał słowa wołające o pomstę do nieba
  4. Trzy lata po śmierci Wodeckiego widok jest niezwykły. Grób genialnego artysty wygląda porażająco
  5. Ogromny pożar na zachodzie Polski. Sytuacja jest dramatyczna

Źródło: fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News