Indonezja po raz kolejny znalazła się w samym centrum działania niszczycielskich sił natury. Cały świat przeciera oczy ze zdziwienia, bo to co dzieje się obecnie na azjatyckich wyspach przypomina scenariusz filmu katastroficznego. Czterocyfrowa liczba ofiar cały czas rośnie.

Indonezja przeżywa prawdopodobnie najczarniejszy tydzień w swojej historii. Wyspy archipelagu w ostatnich dniach są bombardowane przez katastrofy naturalne, które zabrały już życie setkom osób. Władze podejmują walkę z żywiołami, ale za każdym razem są skazane na porażkę.

Indonezja walczy o życie

Tragedia rozpoczęła się w piątek. Na wyspie Sulawesi zarejestrowano wstrząs o sile 7,5 stopni w skali Richtera. Wstrząs wywołał potężną falę tsunami, która osiągnęła nawet sześć metrów wysokości. W wyniku uderzenia największe straty poniosło miasto Palu mieszczące się w północnej części wyspy. Zniszczono tam ponad 1700 domów, a 380 tysięcy mieszkańców stanęło oko w oko z niszczycielską siłą natury.

Po tragedii w mieście brakuje wszystkich podstawowych produktów, które pozwoliłyby mieszkańcom przeżyć kolejne dni. W pierwszej kolejności należy zaspokoić potrzeby związane z żywnością i wodą pitną. Niezbędne są też dostawy paliwa, które w dużej mierze jest wykorzystywane przez sprzęty ekip ratowniczych.

Kiedy wydawało się, że Indonezja może już włożyć wszystkie swoje siły i środki w pomoc poszkodowanym i doprowadzaniem kraju do normalności, wydarzyło się najgorsze. Wyspy dotknęła kolejna tragedia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

III wojna światowa: 5 jasnowidzów, którzy przewidzieli...

Pięć dni po trzęsieniu ziemi i uderzeniu tsunami na wyspie doszło do wybuchu wulkanu. Eksperci są zgodni, że jest to jedno z następstw piątkowych wstrząsów. Wulkan Soputan wyrzucił podczas wybuchu popiół i pyły wulkaniczne na wysokość ponad sześciu kilometrów. Mieszkańcy zostali ostrzeżeni o tym, że nie powinni zbliżać się do wulkanu. Jeśli takie ruchy będą niezbędne, to powinni oni wyposażyć się w specjalne maski.

Władze indonezyjskie cały czas monitorują sytuację. W żadnym wypadku nie można mówić o opanowaniu zagrożenia, ponieważ na wyspach znajduje się kilkadziesiąt aktywnych wulkanów, które również mogą zostać wybudzone na skutek niedawnych wstrząsów.

Tysiące ofiar po kataklizmach

Lokalne władze przed kilkoma godzinami informowały o 1400 ofiarach śmiertelnych, jednak sytuacja jest dynamiczna i ta liczba rośnie z każdą kolejną godziną. Na miejscu cały czas pracują ekipy ratownicze, które walczą o dostęp do najbardziej zniszczonych rejonów wyspy.

Cały czas jest rozważany scenariusz zakładający ewakuację najbardziej zniszczonej wyspy, ale na ten moment władze nie podjęły jeszcze takiej decyzji. Póki co, priorytetem jest dla nich zapewnienie odpowiedniej pomocy poszkodowanym. Liczba rannych sięga obecnie 2,5 tysiąca.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE

  1. Marcela jest w związku od 8 lat. Koleżanki powiedziały jej coś tak chamskiego, że się rozpłakała 
  2. Kobiety pobite przez narodowców ukarane! Absurdalny wyrok 
  3. Szokujące treści w podręcznikach do edukacji seksualnej. Rodzice złapali się za głowy

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Zobacz również