Somalijczyk Youssaf Nuur, który brutalnie zamordował 22-letnią pracownicę ośrodka dla uchodźców w Szwecji, uniknie kary. Według sądu rzucenie się na ofiarę i zadanie jej kilku ciosów w plecy i uda, było „nieumyślnym spowodowaniem śmierci”.

Do brutalnego morderstwa doszło w ośrodku dla „młodych uchodźców” w Mölndal, gdzie 22-letnia Alexandra Mezher była odpowiedzialna za zakwaterowanie nowych przybyszy.

Na początku tego roku kobieta została kilkukrotnie pchnięta nożem w plecy i uda przez jednego z mieszkańców ośrodka, Somalijczyka Youssafa Nuurę. Kobieta została przewieziona do szpitala, jednak nie udało się jej uratować.

Z kolei młodemu imigrantowi postawiono zarzuty, jednak jak się okazuje uniknie on kary. Wszystko dzięki opinii biegłych lekarzy, którzy uznali, że mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne tj. depresję.

Linia obrony jaką przyjął adwokat mordercy opierała się głównie na jego rzekomych zaburzeniach oraz „nieumyślnym spowodowaniu śmierci”. Jak przekonywał adwokat Somalijczyka, pchnął on kilkukrotnie 22-letnią Szwedkę przez przypadek. Całą sprawę nazwał natomiast „smutnym wypadkiem”.

Dlatego też zamiast do więzienia, sąd zdecydował, że Nuur trafi na „obserwację psychiatryczną”, po której zakończeniu zostanie deportowany z kraju.

Oprócz tego Somalijczyk ma wypłacić rodzinie odszkodowanie w wysokości 300 tysięcy koron szwedzkich (ok. 130 tys. złotych).

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: breitbart.com / niezalezna

...

Zobacz również