Ile zarabia Piotr Żyła? Niezła fortuna

Ile zarabia Piotr Żyła? Niezła fortuna Źródło: Wikipedia/Tadeusz Mieczyński

Ile zarabia Piotr Żyła? Polak jest jednym z najlepiej zarabiających skoczków narciarskich minionego sezonu! Kwoty na jego koncie są zdumiewające.

Ile zarabia Piotr Żyła? Kwota, jaką polski skoczek uzbierał na występach w Pucharze Świata imponuje. Polak znalazł się w czołówce zarobków za poprzedni sezon w skokach narciarskich. Jaką kwotę uzbierał na nagrodach? 

Ile zarabia Piotr Żyła?

Sezon 2018/19 był dla Żyły udany. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął świetne czwarte miejsce. O miejsce na podium rywalizował z Kamilem Stochem. Był trzeci w klasyfikacji w lotach narciarskich. Niedosytem okazały się Mistrzostwa Świata w Seefeld i występ w Turnieju Czterech Skoczni, lecz regularne punktowanie w konkursach poskutkowało zebraniem całkiem sporej sumy liczonej we frankach szwajcarskich. Żyła zarobił w minionym sezonie ok. 140 tys. franków, czyli ponad 500 tys złotych. Daje mu to czwarte miejsce na liście płac.

Piotr Żyła - zarobki skoczków narciarskich

Nagrody finansowe dla skoczków narciarskich są głównie uzależnione od miejsc, jakie zajęli w konkursach Pucharu Świata. Do tego dochodzą różnego rodzaju premie za wygrane w poszczególnych klasyfikacjach (np. konkursy cyklu Raw Air). Ile można zarobić na występach pucharowych? Zwycięzca konkursu indywidualnego inkasuje 10 tys. franków szwajcarskich, zdobywca drugiego miejsca 8 tys., a trzeciego - 6 tysięcy. Podobnie jak w przypadku punktów, także premie finansowe dotyczą skoczków sklasyfikowanych w pierwszej 30. Wygraną w konkursie drużynowym FIS wycenia na 7500 franków szwajcarskich. Jak widać, występy w tak dobrej drużynie jak Polska, są wyjątkowo opłacalne.

Ostatni sezon był popisem Ryoyu Kobayashiego. Rewelacyjnie skaczący Japończyk zdominował Puchar Świata, a wisienką na torcie było wygranie wszystkich konkursów Turnieju Czterech Skoczni. Dokonał tego jako trzeci zawodnik w historii, po Svenie Hannawaldzie i Kamilu Stochu. Tak dobre występy miały oczywiście pozytywny wpływ na stan jego konta bankowego. Kobayashi jest najlepiej zarabiającym skoczkiem minionego sezonu, uzbierał ponad 250 tys. franków szwajcarskich. Drugi na liście, z kwotą 181 tys. franków szwajcarskich, jest Stefan Kraft, zdobywca drugiego miejsca w Pucharze Świata i brązowy medalista z Seefeld. Trzecie miejsce zajmuje nasz wicemistrz świata, Kamil Stoch, który za swoich występach zarobił ok 155 tysięcy.

Premie finansowe połączone są bezpośrednio z wynikami sportowymi, także obecność polskich skoczków w czołówce tego rankingu cieszy dodatkowo. Oznacza to przecież, że swoimi występami sprawili radość kibicom.

Źródło: NTO

Następny artykuł