Zarobki gwiazd od zawsze budzą zainteresowanie mediów i społeczeństwa. Mało który artysta postanawia podzielić się informacją odnośnie do swoich zarobków, gdyż często spotyka się to z krytyką. W ostatnim wywiadzie Michał Wiśniewski mówił jednak otwarcie o pieniądzach które zarobił, a także o trudnej przeszłości.

– W latach 2001-2003 zagraliśmy 500 koncertów z rzędu. Za każdy otrzymywaliśmy 50-100 tysięcy złotych. Niżej nie schodziliśmy. To były niebieskie worki pieniędzy. Kupka zginęła, nikt tego nie widział. Na pewnym etapie krąży wokół ciebie 15 doradców i każdy wie lepiej – mówi Michał Wiśniewski w rozmowie z portalem tysol.pl.

Koncerty, za które zgarniali takie kwoty, trwały około 2,5 godziny. Później ten czas skrócili do 2 godzin.

Wielkie pieniądze, wielkie długi

Muzyk nie skupia się jednak wyłącznie na pieniądzach które zarobił, szczerze mówi również o ich utracie. Wysuwa śmiałe stwierdzenie, wedle którego można być szczęśliwym będąc bankrutem. Według wokalisty zespołu Ich Troje jest to wręcz oczyszczające.

– To jest jak w przypadku statystycznego Kowalskiego, który zachłyśnie się pewnymi rzeczami. Bierze na raty pralkę, telewizor, lodówkę z kostkarką, bo to tylko 30 złotych więcej. Nagle okazuje się, że żona straciła pracę. Jednak trzeba zapłacić jeszcze 48 rat. W moim przypadku są to inne wymiary. Jest podobna sytuacja, tylko inne wolumeny. Jak przy każdym uzależnieniu musisz sam dojść do wniosku, że to już jest koniec – przyznaje wokalista.

Lider zespołu Ich Troje w ostatnim czasie ogłosił upadłość konsumencką. Pełen pokory przyznaje się do tego, że zachłysnął się wielką sławą i jeszcze większymi pieniędzmi.

Michał Wiśniewski i ciemna strona sławy

Michał Wiśniewski mówił jednak nie tylko o pieniądzach. Jak sam stwierdził, oczyszczające było też zerwanie z nałogiem.

– Kiedy przestałem pić, zacząłem wstawać o 7 rano i okazało się, że mam pół dnia więcej. Albo to się docenia, albo nie. Jak to jest dla ciebie bez znaczenia, to możesz się zaćpać, zachlać na śmierć – przyznaje.

Wspomina również o ciężkim okresie jakim był czas spędzony w domu dziecka, a także wyjazd do Niemiec i mieszkanie w internacie, kiedy ma się zaledwie 14 lat. Michał Wiśniewski nie miał wyboru, musiał się szybko usamodzielnić i nauczyć bycia zdanym tylko na siebie. Mimo to dalej nie czuje się w pełni dojrzałym.

– Na pewno jestem starszy, chociaż wciąż jestem chłopczykiem. Mężczyzna nigdy do końca się nie starzeje – mówi.

Mimo licznych rozwodów, afer, trudnej przeszłości i długów Michał Wiśniewski wciąż ma liczne grono fanów. Dalej działa muzycznie i nie zamierza przestać. W 2012 roku wstąpił w związek małżeński z Dominiką Tajner i wydaje się bardzo szczęśliwy. Dziś podkreśla, że niczego się nie wstydzi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. ZUS bije na alarm! Nie wierzcie w te wiadomości, stracicie mnóstwo pieniędzy
  2. O tym nagraniu mówią dziś wszyscy. Co się dzieje z parą prezydencką?
  3. Krzysztof Cugowski nie miał co liczyć na emeryturę. Minister PiS mu pomogła

13 gwiazd, które straciły fortunę [ZDJĘCIA]


Dramatyczne wyznania gwiazd! Cierpią na psychiczne choroby

Zobacz również