„Co łaska” jest nam wszystkim dobrze znane i to nie od dziś. Niestety, to praktyka, która jest popularna w Kościele i niestety nie ma nic wspólnego z naszym wyobrażeniem.

„Co laska”, czyli słowa, które słyszymy przy wielu okazjach związanych z uroczystościami kościelnymi, poczynając od chrztu, a kończąc na ślubach i pogrzebach. Wielu z nas nie dziwi już, że po tych słowa pada konkretna liczba, po której niżej zejść już nie możemy, bo inaczej nasza ceremonia może się nie odbyć, a w najlepszym wypadku nie będzie ona takiej jakości jakiej byśmy sobie życzyli.

Nie można oczywiście generalizować, ponieważ nie każdy ksiądz podaje konkretny cennik i naprawdę prosi o tyle, ile to my chcemy przekazać na kościół. Niestety, nie jest to tak często jak byśmy chcieli, a cenniki mają naprawdę ogromną rozbieżność.

Co łaska, czyli ile?

Więc ile dać księdzu w przypadku ślubu? Na zlecenie portali Wirtualna Polska i money.pl Instytut Badawczy ABR SESTA przeprowadził badanie cenników 100 losowych parafii z całej Polski. W co trzeciej parafii ten cennik był i to z miejsca można było usłyszeć konkretne kwoty. W parafii w diecezji bielsko-żywieckiej wystarczy włożyć do koperty 150 zł i są w tym pieniądze dla kościelnego i organisty.

Za to w diecezji ełckiej lub płockiej ceny sięgają nawet 1000 złotych za ceremonię. Średnia krajowa oscyluje w kwocie około 500 złotych za wzięcie ślubu. W tym oczywiście jest tzw. „co łaska”.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pogięło ich! Polscy duchowni osiągnęli szczyt szaleństwa

Zdarzają się różne przypadki, kiedy to ksiądz nie chce udzielić ślubu z powodów finansowych, jednak większość z duchownych od najbiedniejszych nie bierze nawet złotówki za posługę argumentując to tym, że jest to dobrowolna ofiara na kościół i być może kiedyś, jak już się dorobią, to wrzucą coś na tacę.

Jeden z duchownych spytany przez badających o cennik odpowiedział:

– Nie mogę podać pani konkretnej ceny, żeby się nie ośmieszyć. Przedział jest od 0 dla osób którym nie wiedzie się w życiu, do 700 na przykład. Dlatego to się nazywa ofiara. A jeśli ktoś położy 50 zł jeżdżąc mercedesem, to już robi to według własnego sumienia – powiedział ksiądz z jednej z parafii.

Ksiądz z diecezji łomżyńskiej już nie był taki wyrozumiały i zasugerował, że opłata powinna wynosić 1100 złotych za ślub. Opłata obejmuje ceremonię w tym dodatkowo należy zapłacić za organistę i wystrój całego kościoła.

Jeden z księży zwrócił uwagę, że taka okazja jest tylko raz w życiu i nie można na niej oszczędzać:

– Sakrament małżeństwa jest ważny, to raz na całe życie, więc tak jak na weselu, nie można oszczędzać – powiedział duchowny.

Jeżeli więc planujecie w najbliższym czasie wziąć ślub to przygotujcie się, że w kościele też może być cennik i zapłacicie za posługę tzw. „co łaska, ale nie mniej niż…” i tu padnie odpowiednia cena. Mimo to, oby ten dzień był wyjątkowy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zmarła tuż przed ich ślubem. Gdy narzeczony odnalazł to zdjęcie, nie mógł się ruszać
  2. Tajemnica Kaczyńskiego i Macierewicza wyszła na jaw! Oszukali miliony Polaków
  3. Para ze śląska zapraszała do siebie kolejne nianie. Ich 2-letnie dziecko było tylko przykrywką
  4. „Larze jest przykro”. Smutne wydarzenia w rodzinie Gesslerów

Tadeusz Rydzyk przeszedł samego siebie! Te słowa go pogrążą

Zobacz również