Hoverboard, czyli deskorolka elektryczna stała się prawdziwym hitem. Przez to wiele dzieci marzy o posiadaniu własnego egzemplarza. Jedna dziewczynka postanowiła zarobić na swoją deskorolkę, sprzątając samochody. Koniec historii wzruszył wszystkich Polaków.

Hoverboard w ostatnim czasie stał się prawdziwym hitem sprzedażowym na całym świecie. W Internecie pełno jest nagrań przedstawiających naukę jazdy na takim urządzeniu oraz sztuczki, jakich można się nauczyć. Oczywiście dzięki temu ludzie na całym świecie oszaleli na punkcie elektrycznej deskorolki, a wiele dzieci zaczęło marzyć o swojej własnej.

Podobnie zaczęła się i ta historia, jednak to jej zakończenie najbardziej chwyta za serce. Pewna dziewczynka z warszawskiego Ursynowa postanowiła samodzielnie zarobić na swój wymarzony hoverboard. Jej pomysłem na biznes było odkurzanie samochodów sąsiadów. Sama idea powstała, gdy jej tata postanowił sprzedać swoje własne auto i powiedział córce, że zapłaci jej, jeżeli przygotuje samochód dla nowego właściciela. Młoda bizneswoman szybko wpadła na pomysł, że mogłaby sama uzbierać potrzebne pieniądze, otwierając swój własny biznes.

Hoverboard za odkurzenie samochodu

Szybko powstały ogłoszenia, które zostały rozklejone po całej okolicy gdzie mieszka młoda Jasia. 9-latka oferowała w nich pomoc w sprzątaniu samochodu za cenę 13 złotych. Za większe samochody trzeba było trochę dopłacić. Dodatkowo dziewczynka zapewniała, że swoją pracę wykona jak najlepiej, oraz że nie uszkodzi samochodu. Jeden z mieszkańców, który zauważył ogłoszenie, postanowił wrzucić je do Internetu, przez co nasza mała bohaterka nie mogła narzekać na brak zleceń.

– Bardzo bym chciała samodzielnie zarobić na swoją elektryczną deskorolkę. Proponuję, że odkurzę Państwa samochód za 13 złotych, chyba że większy to troszkę drożej. Wystarczy się umówić z którymś z moich rodziców i podstawić samochód pod naszą klatkę. Zapraszam serdecznie. Postaram się odkurzyć najładniej jak potrafię i nie uszkodzę samochodu – napisała małą Jasia.

Nikt jednak nie spodziewał się, że cel dziewczynki zostanie tak szybko osiągnięty. Kluczowy okazał się drugi klient, który zaskoczył zarówno dziewczynkę, jak i jej ojca. Mężczyzna podjechał pod umówione miejsce Mercedesem i kategorycznie zabronił otwierać bagażnik. Kiedy tylko mężczyzna się oddalił, Janka zabrała się ochoczo do pracy. Jej tata pomógł jej z dywanikami, które były dla niej zwyczajnie zbyt ciężkie. Kiedy klient wrócił, po umówionym czasie ogłosił, że nie zapłaci dziewczynce. Jednak już po chwili uśmiech powrócił na twarz 9-latki.

– Czekamy na pana. Podjeżdża mercedes. Pan zostawia auto i mówi, że wróci za ok. 40 minut. Prosi, żeby nie ruszać bagażnika. Janka robi, co należy, ja trzepię dywaniki, bo ciężkie. Zrobione, czekamy. Przychodzi pan z córką i mówi, że nie zapłaci. Widzę już oczy Jasi i wiem, jak zaraz zareaguje, ale czekamy, aż pan skończy mówić. Myślę, że jego słowa zostaną jej długo w pamięci. Mężczyzna powtarza, że nie zapłaci, w tym czasie podchodzi do bagażnika i kontynuuje: „Pamiętaj dziewczyno, każda praca do czegoś cię w życiu doprowadzi, a ciężka na pewno. Za twój upór i determinację postanowiłem dać ci deskę”. I wtedy wyjmuje cały komplet z bagażnika. Zatkało nas, w ogóle nie braliśmy takiego scenariusza pod uwagę! – wspomina tata dziewczynki w rozmowie z mamadu.pl.

Wzruszający koniec historii

Dziewczynka nawet nie podejrzewała, że tak szybko uda się jej osiągnąć swój cel. Jasia ogłosiła zamknięcie swojego biznesu, jednak zapowiedziała, że wywiąże się ze wszystkich zleceń, które zostały już przyjęte. Dodatkowo wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczy na cele charytatywne, a dokładniej odda je schronisku dla zwierząt.

Internauci są wzruszeni postawą dziewczynki. Większość jej rówieśników nawet nie wpadłoby na pomysł, że samodzielnie uzbierają pieniądze na deskorolkę. Bez przerwy wierciliby swoim rodzicom dziurę w brzuchu, mając nadzieję, że dorośli w końcu ulegną. Jednak zaradna 9-latka poszła o krok dalej, ponieważ pieniądze zarobione swoją ciężką pracą postanowiła oddać na ważniejsze cele. Wiele dzieci, a nawet dorosłych powinno brać z niej przykład i przemyśleć niektóre swoje decyzje.

– Szanowni Państwo, dzięki człowiekowi o wielkim sercu, marzenie Janki spełniło się już dziś. Jako zapłatę za odkurzenie auta dostała wymarzoną deskorolkę. Dlatego nie przyjmujemy już kolejnych zleceń, a Janeczka wykona tylko te, które zostały już umówione. Zarobione pieniądze postanowiła przeznaczyć na cele charytatywne. Pozdrawiamy i dziękujemy za zaangażowanie. Daliście Państwo córce wiarę w siebie i dobroć ludzi – poinformował ojciec dziewczynki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Pola Lis wstawia się za matką. Mocno zaatakowała Rozenek
  2. Żona Wiśniewskiego przyjaźni się z jego byłymi! Niespodziewane relacje
  3. SE.pl: Ruch tonie w długach. Prezes brał bajońską pensję

10 cytatów z piosenek Kory, które roztopią najtwardsze serca


Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami

źródło: se.pl

loading...

Zobacz również