Historyczna wygrana w "Milionerach". Banalne pytanie za milion

Historyczna wygrana w "Milionerach". Banalne pytanie za milion

Właśnie doszło do historycznego wydarzenia w historii jednego z najpopularniejszych programów telewizyjnych "Milionerzy". Jedna z uczestniczek programu wygrała milion złotych. Na dodatek ostatnie pytanie, z którym musiała się zmierzyć, było po prostu banalne.

Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia dotyczące głównej wygranej w popularnym programie "Milionerzy". W popularnym show TVN padła historyczna wygrana w wysokości tytułowego miliona złotych. Uczestniczka, która w ogromnym stresie musiała zmierzyć się z ostatnim pytaniem, dostała najłatwiejsze zadanie w historii.

"Milionerzy": historyczny milion i banalne pytanie

Uczestniczka została zapytana o to "ile wynosi 1111 razy 1111, skoro 1 razy 1 to 1, a 11 razy 11 to 121". Oczywistą odpowiedzią na pytanie jest 1 234 321 i takiej właśnie udzieliła grająca kobieta. Pytanie było proste przede wszystkim dzięki zawartej w nim samym podpowiedzi, z której wprost wynikało, że przy mnożeniu identycznych liczb składających się z samych jedynek, liczba jest symetryczna, zaś na jej początku i końcu zawsze jest 1.

Łatwość pytania a stres uczestnika

Wbrew pozorom jednak w sytuacji, w której znalazła się uczestniczka, żadne pytanie nie byłoby chyba wystarczająco łatwe. Grająca o milion kobieta nie miała już ani jednego koła ratunkowego, wiadomo zaś, jak ogromny stres towarzyszy każdemu uczestnikowi programu. Zawodniczka jednak nie dała się pokonać stresowi. Spokojnie i bardzo rozważnie przeanalizowała pytanie i w pamięci oszacowała wynik. Pomimo braku pewności, czy udziela poprawnej odpowiedzi, poprosiła o jej zaznaczenie, co też prowadzący program Hubert Urbański uczynił. Urbański nie był jednak bardzo miłym człowiekiem. Po ostatecznym zaznaczeniu odpowiedzi, nie poinformował od razu, czy jest ona poprawna. Zamiast tego wypisał czek, o czym powiedział, nie zdradzając jednak, na jaką kwotę. W sytuacji, w jakiej była uczestniczka, błędna odpowiedź oznaczała utratę 460 tys. spośród dotąd wygranych 500 tys. zł. Graczka stwierdziła jednak, że bez względu na to, czy wygrała milion czy 40 tys. zł, każda kwota będzie dobra. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Po 8 latach znowu jest MILION! Niesamowite, Urbański oszalał z radości
  2. "Milionerzy": Co za WSTYD! Nie znał odpowiedzi na pytanie o... rosół
  3. Tego Urbański nigdy nie robił. Właśnie pokazał...
Następny artykuł