HIENY CMENTARNE na Powązkach, dziennikarka oburzona

HIENY CMENTARNE na Powązkach, dziennikarka oburzona

Dziennikarka Joanna Racewicz, wdowa po oficerze BOR Pawle Janeczku opisała na swoim Instagramie obrzydliwe zachowanie, z jakim spotkała się podczas odwiedzania grobu swojego tragicznie zmarłego męża.

Tłum. Jak bezmyślna, wezbrana fala. Bez uczuć, emocji i empatii. Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na ławce. "O, to ten od ochrony, mąż tej, no Racewicz dziennikarki. Ty, Wiesiek, patrz, to chyba ona z synem, dawaj aparat"- jakbym była głucha, ślepa, nieistniejąca – tak swoistą "cmentarną turystykę" opisuje wdowa po oficerze BOR. – A pani to jest pewna, że on tu jest pochowany?- pytają "prawdziwi Polacy". "Ileż można jechać na tym Smoleńsku"- utyskują ci "zmęczeni". Jedni i drudzy jakby z wykastrowaną wyobraźnią. Zamienimy się miejscami? Może tez przyjdziemy na groby Państwa Bliskich i tak sobie pokomentujemy, porobiły zdjęcia, poprzepychamy się trochę? Postawcie lustro przed sobą. I spytajcie - jak u Gogola - z czego się śmiejecie... – kończy Joanna Racewicz. Porucznik Janeczek zginął 10 kwietnia 2010 roku w Katastrofie Smoleńskiej. Źródło: Instagram

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News