Fanom Harry'ego Pottera odebrało mowę! Filmowy Ron przerwał milczenie

Fanom Harry'ego Pottera odebrało mowę! Filmowy Ron przerwał milczenie Źródło: youtube.com

"Harry Potter" na zawsze zmienił dwa światy: literacki i filmowy. Powieść J.K. Rowling osiągnęła ogólnoświatową sławę, a nastolatków na wszystkich kontynentach dopadła istna "potteromania". W takiej sytuacji kolejne ekranizacje książek były tylko kwestią czasu.

"Harry Potter" stał się jednym z symboli kultury popularnej XXI wieku. Wszystkie części sagi rozeszły się w oszałamiających nakładach, a filmy na ich podstawie zgromadziły kilkuset milionową widownie. Aktorzy wcielający się w główne role z miejsca stali się idolami młodzieży, która obserwowała, jak z każdym filmem ich ulubieńcy dojrzewają i coraz bardziej wchodzą w dorosłość.

"Harry Potter" uczynił go sławnym. Teraz filmowy Ron wyznaje szokującą prawdę

Harry, Hermiona i Ron stali się nierozłącznym trio, które musiało na przestrzeni kolejnych części stawiać czoła niewyobrażalnie ciężkim przeciwnościom losu. Każda kolejna odsłona serii przybliżała ich w kierunku coraz mroczniejszego świata. Zmianę było widać nie tylko w kolorystyce świata przedstawionego, ale również w zachowaniu samych bohaterów. Wydawałoby się, że aktorzy, którzy spędzili większość swojego życia na planie filmowym sagi bardzo dobrze znają filmy, w których się pojawili. Okazuje się, że jest wprost przeciwnie. Doszło nawet do sytuacji, że nie mogą spojrzeć na filmy spod szyldu "Harry'ego Pottera". Przyznał się do tego Ruper Grint, czyli filmowy Ron. Jak wyznał w jednym z wywiadów, nie jest w stanie zabrnąć dalej niż do trzeciej części przygód nastoletnich magików. - Te pierwsze części są dla mnie OK. Minęło dużo czasu. Mogę oddzielić się trochę od tego dzieciaka z ekranu. Niedawno widziałem film "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", po raz pierwszy od premiery, prawdę mówiąc była to dla mnie frajda, takie cofnięcie się w przeszłość. Ale tych nowszych części nie jestem w stanie obejrzeć. Prawdopodobnie mógłbym sięgnąć jedynie do Więźnia Azkabanu - wyznał aktor.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Podobne refleksje miał Daniel Radcliffe, który swój występ w ostatniej ekranizacji skomentował bardzo dosadnie. - Przez 11 miesięcy wydawało mi się, że Harry jest jak żołnierz, którego spotkała wojenna trauma. W związku z tym był emocjonalnie zamknięty, czego nie uważam za najgorszy pomysł, ale nie sądzę by patrzenie na to przez 2,5 godziny było interesujące - powiedział w wywiadzie z magazynem Time. Co ciekawe, panowie nie są jedynymi aktorami młodego pokolenia, którzy mają problem z obserwowaniem swoich poczynań na ekranie. Otwarcie przyznał się do tego m.in. Robert Pattison, który pojawił się w innej największej sadze ostatnich lat, czyli "Zmierzchu". Jego problemy wydawały się jeszcze bardziej poważne, gdyż zwierzył się, że podczas premierowego seansu pierwszej części po prostu musiał wyjść z sali, bo nie mógł na siebie patrzeć.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Wyciekły zdjęcia sylwestrowej sukienki Kurdej-Szatan. Oczy wam wyjdą z orbit! 
  2. Dramatyczne informacje o Marcie Kaczyńskiej! Kolejne małżeństwo pod znakiem zapytania 
  3. Fani oniemieli. Nieoficjalne, szokujące doniesienia o ojcostwie dziecka największej gwiazdy TVN 
  4. Anna Mucha: wiek gwiazdy szokuje. Aktorka wygląda dużo młodziej!
Następny artykuł