Hanna Lis podobnie jak wiele polskich gwiazd jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. W jednym ze swoich ostatnich wpisów podzieliła się swoją historią, która potrafi zjeżyć włosy na całym ciele.

Hanna Lis jest dziennikarką, którą z telewizji zna dosłownie każdy. Jednak celebrytka przez wiele lat skrywała swoją straszliwą historię, która bez wątpienia może okazać się prawdziwym zbawieniem dla wielu nieświadomych kobiet w całej Polsce.

Dziennikarka na swoim Instagramie podzieliła się swoją walką z chorobą, która przez wiele lat uniemożliwiała jej normalne funkcjonowanie. Potworny i paraliżujący ból, jakiego doświadczała, dla wielu jest wręcz niewyobrażalny.

Hanna Lis szczerze o swojej chorobie

Coraz więcej gwiazd i celebrytów zaczyna przyznawać się do swoich schorzeń. Mówienie o chorobach już od jakiegoś czasu przestało być w mediach tematem tabu. Jedni uznają, że jest to kolejny sposób na zwrócenie na siebie uwagi, jednak zapominają oni, że historie takie jak ta mogą uchronić wiele osób przed strasznym cierpieniem.

Hanna Lis w swoim obszernym wpisie przyznała się, że przez lata chorowała na endometriozę, czyli wędrującą śluzówkę macicy. Dziennikarka jej objawy odczuwała od dawna, jednak żaden lekarz nawet nie podejrzewał, że może na to cierpieć.

– Bywało, że „leczyli” zastrzykami z opioidów, żebym mogła przetrwać „te dni”. Wybitny ginekolog nie zareagował, gdy kolejna ciąża okazała się nierówną walką z własnym organizmem. Dopiero, gdy po drugim cesarskim cięciu pojawiły się, trzymając się terminologii lekarskiej, „zmiany lite”, ktoś wreszcie wpadł na to, że to może być endometrioza. I dalej nic – pisze Hanna Lis.

Co więcej, Hanna w dalszej części swojego wpisu opisuje wizytę u lekarza, który odmówił przeprowadzenia operacji, ponieważ nie chciał oszpecić jej brzucha. Według niego, objawy choroby to było nic groźnego i operacja nie była potrzebna. Zupełnie nie zwracał uwagi na to, jak kobieta potwornie cierpi, a przez jego decyzję koszmar trwał przez kolejne lata.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Martyna Wojciechowska wyjawiła swoje prywatne sekrety. Można się popłakać!

Ból odczuwała niemal na okrągło

– Męczyłam się przez kolejnych kilka lat. Ból rano, ból wieczorem, ból w nocy. Kiedy wreszcie wzięto mnie na stół, było już za późno na laparoskopię. Operacja, w pełnej narkozie, trwała blisko 3 godziny. A rekonwalescencja po niej – 2 miesiące. Bo ktoś kiedyś pokpił sprawę – czytamy.

Dziennikarka poprzez swoją historię chce przekonać Polki do większego dbania o swoje zdrowie. Zwraca uwagę, na to, że świadomość lekarzy w Polsce na temat endometriozy jest bardzo niska. Dlatego apeluje, aby kobiety, które borykają się z takimi problemami jak ona, nie ulegały i walczyły do samego końca o swoje zdrowie.

– Od 10 lat żyję bez bólu. Miałam też fenomenalne szczęście, że choroba nie odebrała mi szansy na macierzyństwo. Dziewczyny: świadomość ENDO, nawet wśród lekarzy jest żenująco niska. Nie dajcie się zbyć. Pytajcie, naciskajcie, nalegajcie na badania. Mamy: nie dajcie sobie wmówić, ze to normalne, kiedy Wasza nastoletnia córka wyje z bólu! Że „tak ma być” i że „to minie” z wiekiem. Walczmy o swoje zdrowie! – dodaje dziennikarka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Legendarna piosenkarka próbowała się zabić! Fani Spice Girls są wstrząśnięci
  2. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać
  3. Była największą gwiazdą serialu Ranczo. Teraz publicznie prosi o pracę
  4. Odeszła znienawidzona gwiazda TVN. Widzom aż trudno w to uwierzyć
  5. Znaki zodiaku i moda. Kto jest najbardziej stylowy?

Te gwiazdy rzuciły alkohol! Jak pokonały nałóg?

Zobacz również

ŹRÓDŁOplejada.pl

Redaktor portalu Pikio.pl. Absolwent ratownictwa medycznego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Człowiek ciekawy świata, komentujący to, co go otacza.