Gwiazdor Polsatu chciałby o tym zapomnieć. W szale alkoholowym groził policji i sąsiadom. "Stara k*rwo, śpij"

Gwiazdor Polsatu chciałby o tym zapomnieć. W szale alkoholowym groził policji i sąsiadom. "Stara k*rwo, śpij"

Z racji sławy i pozycji największe gwiazdy mają tendencję do zapominania się. Chwile słabości często skutkują poważnymi konsekwencjami, także prawnymi. O takim wybryku właśnie chciałby zapomnieć gwiazdor telewizji Polsat Rafał Maserak. O sprawie przypomniał portal "Pudelek.pl".

Sława polskiego i światowego tańca sławę zdobył dzięki udziałowi w hitowym show "Taniec z gwiazdami", wówczas produkowanym przez stację TVN. Na deskach programu zachwycał w latach 2005-2011 oraz po przerwie, już w Polsacie od 2014 roku. Oprócz występów w TzG tancerz oczywiście dorabia talentem, występując na festiwalach i pokazach uprawianej przez siebie sztuki. Jedna z takich imprez została opita tak porządnie, że doszło do skandalu z udziałem reprezentantów podstawowego resortu siłowego.

Pięć lat temu 23 czerwca w Toruniu Maserak występował na obchodach Nocy Świętojańskiej. Po imprezie wraz z przyjaciółmi udał się na miejscowe osiedle, gdzie sporo za dużo wypił. Spotkanie zakończyło się sporą awanturą. Jej przebieg opisał portal "Pudelek.pl".

Gwiazdor telewizji Polsat wyzywał mieszkankę bloku i kłócił się z policją

Impreza, na której oblewano miejskie święto Torunia, przeciągnęła się do rana. Przyjęcie nie było bynajmniej grzeczne, ani kulturalne. Było pełne chamstwa i obelg kierowanych w stronę osób próbujących przerwać mocno przesadzoną radość gwiazdora. "Skurwysyny jeszcze śpicie?" oraz "stara kurwo śpij, a nie dzwonisz na pały" wykrzykiwał do oburzonych ludzi Maserak. Upojony alkoholem gwiazdor telewizji Polsat nad ranem krzyczał z balkonu do próbującej uciszyć jego towarzystwo mieszkanki niemogącego spokojnie zasnąć budynku. Darię K. zwyzywała obecna na imprezie przyjaciółka Maseraka. - Wyszłam na balkon i poprosiłam, żeby się uciszyli, ale zostałam wyzwana. Nie wdałam się w pyskówkę, tylko zadzwoniłam na policję - powiedziała mediom poszkodowana. - Jedna z kobiet, ok. 40-letnia blondynka, zwymyślała ją wtedy od "kurew" i "dziwek" i zapowiedziała: "Jak wezwiesz policję, to cię uduszę" - powiedział jeden z uczestniczących w interwencji policjantów. Gdy Rafał Maserak zobaczył policję, przypomniał sobie, że jest na tyle znany, iż prawo nie powinno go obowiązywać i krzyknął do funkcjonariuszy następujące słowa: "Pierdolone pały, kurwy przyjechały". To jednak nie wszystko, na co tancerz zwrócił uwagę toruńskim policjantom. - Mam wyjebane kurwy, idę do taksówki, a wy spierdalajcie. Wy psy, ja wam pokażę pierdolone pały. Skurwiele, nie wiecie, z kim zadarliście, ty kurwo, co ty możesz mi zrobić? Z takimi kurwami to ja się policzę, bo jestem znany - mówił zbyt pewny siebie gwiazdor z jednym promilem alkoholu we krwi. Maserak jednak nie poradził sobie z Policją. Sprawa trafiła do sądu, który orzekł jego winę. Rafał Maserak musiał zapłacić trzy tysiące złotych grzywny za swoją doskonałą zabawę. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Wojna w show-biznesie! Foremniak urządziła Olszówce koszmar
  2. Skandal z gwiazdą Disco Polo! Widownia przecierała oczy
  3. Tragiczna wiadomość dla polskiego sportu. NIE ŻYJE wybitna postać
źródło: pudelek.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News