Disco polo to jeden z najpopularniejszych gatunków muzycznych w Polsce. Muzyka uzależnia nie tylko fanów, ale i muzyków, dla których jest pasją. Jeden z legendarnych wykonawców stwierdził nawet, że umrze na scenie.

Nasze rodzime disco pojawiło się w drugiej połowie lat 80. i szybko zyskało ogromną popularność. Łącząca w sobie tematykę miłosną oraz muzyczne wpływy zachodu i polskiej wsi, muzyka weszła na rynek przebojem.

Szybko zainteresowała się nią młodzież, ale i organizacje przestępcze, które według różnych szacunków kontrolowały aż 75 proc. rynku disco polo w okresie jego największej świetności, czyli w latach 90.

Disco polo gra ludziom w sercach do dziś i wcale nie traci na popularności. Najbardziej rozchwytywani artyści od wielu lat mają ręce pełne roboty i napięte grafiki.

Gwiazdor disco polo o śmierci na scenie

Zespół Boys i Marcina Millera znają chyba wszyscy, nawet ci którzy od słuchania wykonywanej przez niego muzyki stronią. W wartość artystyczną gatunku można wątpić, nie wolno jednak nie doceniać sławy Millera i pracy, którą wkłada w swoją markę.

W wywiadzie dla portalu Aleteia.org wokalista opowiedział o swoim przepisie na sukces. Stwierdził także, że bez wsparcia rodziny nie dałby rady.

– Drogą do sukcesu jest pokora. I uczciwość. Bo w życiu trzeba być uczciwym – wobec siebie i ludzi. Gdy zakładałem zespół, nie przyświecał mi cel, żeby osiągnąć sukces kosztem innych. Chciałem po prostu robić to, co kocham. Sukces osiągnąłem w wyniku ciężkiej pracy, cierpliwości – wyjawił pochodzący z Prostek artysta.

Dla Millera muzyka jest nałogiem, z którym nie zamierza zrywać. Artystyczne spełnianie się jest tym, co kocha i zamierza robić do końca życia.

– Tydzień, góra dwa. Dłużej nie jestem w stanie, to jest silniejsze ode mnie. Komponowanie, koncertowanie, pokonywanie tysięcy kilometrów, żeby spotkać się z fanami, sprawia mi ogromną radość. Nie zamieniłbym tego na nic innego! Ja chyba umrę na scenie (śmiech). Mój kolega Czado (Paweł Dudek, pseudonim Czadomen – przyp. red.) mówi, że niedługo w riderze [opisie, czego wymaga artysta – red.] będę miał zapisaną windę albo platformę do wjazdu z wózkiem inwalidzkim (śmiech) – dodaje muzyk.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Królowa interweniowała! Meghan Markle w pośpiechu kasuje dowody
  2. Chcesz wyjechać z Polski? Rząd PiS: Będziesz musiał za to zapłacić!
  3. Andrzej Duda w żałobie. „Wiadomość o śmierci”
  4. Chciał kopnąć bezdomnego psa. Szybko tego pożałował!
  5. Paleta do makijażu – sprawdź, które kolory królują tego lata
Marcin Miller na scenie. Fot. Wikipedia.org
Zespół Boys na dniach Prusic w 2018 roku. Fot YouTube/DANIEL DGR
Marcin Miller w wywiadzie z 2017 roku. Fot. YouTube/Disco Polo Lajf

Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami

Gwiazdy, które nie wstydzą się ciężarnego ciała [ZDJĘCIA]

źródło: aleteia.org

Zobacz również