Gwiazda TVN pierwszy raz o horrorze z dzieciństwa. Odeszła by ratować życie

Wiele osób w pogoni za sukcesem jest gotowych na ogromne wyrzeczenia. Jednak tego, co niekiedy dzieje się w szkołach artystycznych, do których oddajemy nasze dzieci, nie można nazwać inaczej niż torturami zarówno fizycznymi jak i psychicznymi. Teraz gwiazda TVN opowiedziała o swoim horrorze z dzieciństwa.

Każdy, kto widział kiedykolwiek profesjonalny spektakl baletowy, bez wątpienia jest pod ogromnym wrażeniem, widząc umiejętności artystów i zdając sobie sprawę, ile pracy musieli włożyć w codzienne treningi. Jednak mało osób sobie zdaje, przez jakie piekło często muszą przejść jeszcze małe dzieci, chcące tańczyć w balecie. Jedna z gwiazd stacji TVN dopiero będąc już dorosłą osobą zebrała w sobie tyle siły, żeby opowiedzieć swoją historię.

Gwiazda stacji TVN o piekle z dzieciństwa

Oburza was stosowanie klapsów lub uderzanie uczniów linijką po palcach? Jeżeli tak, to musicie sobie zdawać sprawę, że w porównaniu do tego, co niektóre dzieci znoszą w szkołach baletowych - klaps czy cios linijką wydają się pieszczotą. Natalia Lesz była uczennicą właśnie w takiej szkole i teraz zebrała się na odwagę, aby opowiedzieć o swoim koszmarze z dzieciństwa.

 - W każdy wtorek i czwartek odbywało się publiczne ważenie, staliśmy gęsiego, pani profesor zapisywała wynik. Sprawdzali nam też notatniki, w których zapisywałyśmy jadłospis. Pamiętam, jak powiesili karteczkę na bufecie: 'Klasa IV nie ma wstępu do bufetu'. Wygląd zawsze miał wpływ na ocenę z egzaminu z tańca klasycznego. Gdy poszłam do dyrektor artystycznej i powiedziałam, że straciłam okres, wyśmiała mnie. Ta kobieta wciąż pracuje w tej szkole. - mówi gwiazda TVN.

Aktorka cały czas pomimo upływu lat ma problemy z akceptacją swojego ciała wywołanym przez terror i pranie mózgu, jakiemu byłą poddawana. Z placówki odeszła w siódmej klasie, aby jak sama mówi ratować swoje życie. W tamtym momencie mając 165 cm wzrostu, ważyła zaledwie 38 kilogramów! Niestety takie piętna zwłaszcza psychiczne pozostają w człowieku na lata. Aktorka wzięła udział w reportażu "Baletowa szkoła przemocy", który ukazał się w "Dużym formacie". Czytamy tam, że 10-letnie dziewczynki i chłopcy często są bici linijkami i kijami. Dodatkowo na forum całej klasy wypomina się im każdą pomyłkę i niezgodność z wyidealizowanym wizerunkiem, jaki powinna mieć tancerka lub tancerz. Najgorzej mają dziewczynki, które dorastają, gdy pojawiają się u nich biodra i piersi, ponieważ tancerka musi być zawsze chuda i płaska. Dochodzi nawet do tego, że uczniom są wtykane między pośladki dzienniczki. To wszystko przypomina bardziej miejsce tortur niż szkołę, w której mają się szkolić dzieci, które mażą o balecie. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. ZADYMA na koncercie Zenka Martyniuka! Ludzie wpadli w szał, niszczyli wszystko na swojej drodze
  2. Majdan nie wytrzymał. Uderzyli w najwrażliwszy punkt Rozenek
  3. Szczyt kariery osiągnął w Polsacie. Dziś został sam, wyrzucono go z domu
źródło: pomponik.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News