Gwiazda "Kiepskich" walczy o życie. "To cichy zabójca"

Gwiazda "Kiepskich" walczy o życie. "To cichy zabójca"

Jest wesoły, czy wręcz jowialny. Zabawia Polaków swoją grą w serialu od wielu lat. Wszyscy go znają, ale nie wszyscy wiedzą, że zmaga się z ciężką chorobą. Nie poddaje się jednak i odnosi sukces. Całkowicie zmienił swoje życie, a także pomaga innym.

Dariusz Gnatowski, odtwórca roli Arnolda Boczka w serialu "Świat według Kiepskich", opowiada o swoich doświadczeniach walki z poważną chorobą. Aktor od pewnego czasu zmaga się z cukrzycą. Ta wiadomość spadła na niego jak grom z jasnego nieba. - Usłyszałem, że mam cukrzycę. Było już późno na normalne leczenie i okazało się, że muszę już przejść na insulinę, żadne tabletki nie mogły mi pomóc. Ta choroba jest cichym zabójcą - opowiada w wywiadzie dodając, że każdego dnia musi walczyć o życie z tą groźną chorobą. Aktor, pomimo mogącej doprowadzić w każdej chwili do jego śmierci choroby, nie zaczął początkowo bardziej o siebie dbać. Choroba doprowadziła do tego, że popsuł mu się wzrok. Gnatowski opowiada, że dzięki szybkiej interwencji dobrych lekarzy - wzrok udało się uratować. Ale nie to wpłynęło na niego najbardziej. Odtwórca roli Boczka doznał kontuzji nogi. Z powodu choroby doszło do poważnych powikłań i mało brakowało, a musiałby poddać się amputacji. W odpowiednim momencie aktor zaczął rehabilitację i nogę udało się uratować. To doświadczenie całkowicie odmieniło jego życie. - Kiedyś nieregularnie się żywiłem, teraz staram się to robić o stałych porach. Zrezygnowałem z tego, co łasuchy lubią najbardziej, czyli ciast i słodkości. Jak się chce żyć i ma dla kogo to zrezygnowanie z cukierków i słodyczy to nie jest aż tak dramatyczne - stwierdził Dariusz Gnatowski. Aktor wziął się za siebie, a teraz deklaruje, że zrzucił już 20 kg. Aktywnie pomaga cukrzykom w Polsce. Dwa lata temu nawet interweniował u ministra zdrowia w sprawie leków na cukrzycę.

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu