Gwiazda znana ze swoich występów w popularnej grupie Pussycat Dolls, Nicole Scherzinger, dostała propozycję zagrania jednej z ról w nowym Dirty Dancing. Wokalistka, która coraz częściej występuje jako aktorka, początkowo miała spore opory przed zagraniem w filmie. Wszystko przez jej poglądy.

Scherzinger była chętna wystąpić w Dirty Dancing, dopóki nie dowiedziała się tego, co w filmie zrobić ma postać, w której rolę miała się wcielić. Penny Johnoson, bo to tę postać miała zagrać wokalistka, zgodnie z zapiskami scenariusza miała przerwać ciążę.

Tutaj zaczęły się schody. Scherzinger jest bowiem zadeklarowaną przeciwniczką aborcji. Jak tłumaczyła dziennikarzom, jej pogląd na ten temat bierze się z jej własnych doświadczeń. Scherzinger urodziła się jako nieplanowane dziecko, a jej matka rozważała aborcję, gdyż sama miała wtedy zaledwie 18-lat.

 – Moja mama zaszła w ciążę mając 17 lat, a urodziła mnie, gdy była osiemnastolatką. To ona wybrała, ale jej rodzice nigdy nie pozwoliliby na aborcję – przyznała. Choć była bardzo młoda, dokonała świadomego wyboru. Mogło mnie nie być na świecieopowiadała dziennikarzom piosenkarka.

To jednak właśnie rodzina Scherzinger, która podobnie jak wokalistka nie chce promować aborcji, przekonała gwiazdę do zagrania roli Penny. Jak stwierdziła Scherzinger, swoją postawą chce przekonać wszystkie kobiety, by „nigdy nie zdobywały się na tak tragiczny krok, jakim jest aborcja”.

 – Widzowie, którzy zobaczą rozterki mojej bohaterki, będą mogli się nauczyć na błędach odgrywanej przeze mnie postaci i dowiedzieć się, jakiej drogi nie wybierać. Mój ojciec pastor zawsze powtarzał, że każde dziecko zasługuje na przyjście na świat – wyjaśniła wokalistka.

pt

...

Zobacz również