Oburzające zachowanie widzów w kinie. "Już została zgwałcona, nie musimy tego ponownie oglądać"

Oburzające zachowanie widzów w kinie. "Już została zgwałcona, nie musimy tego ponownie oglądać" Źródło: Pxhere

Gwałt, jaki można zobaczyć w jednym z kinowych hitów, oburzył widzów. Zaczęli tłumnie opuszczać seanse i wykrzykiwać obraźliwe słowa pod adresem reżysera.

Gwałt, jaki został przedstawiony w najnowszym filmie Jennifer Kent, oburzył wielu widzów. Problemem było to, jak dużo brutalnych scen zostało zaprezentowanych na ekranie. W akcie protestu widzowie posunęli się do oburzających kroków. 

Gwałt na głównej bohaterce oburzył widzów

Wiele osób zna reżyserkę Jennifer Kent z głośnego filmu "Babadook", który był jednocześnie jej debiutem. Po drugiej produkcji spodziewano się zatem bardzo wiele, ale - jak się okazuje - nie przemocy, gwałtu i brutalności, której znieść nie mogli widzowie.

Ludzie, którzy przyszli na film nie potrafili znieść scen, które im zaserwowano. Już od pierwszych minut byli atakowani przerażającymi scenami, które obrzydzały nawet najmniej wrażliwe osoby. Wiele osób postanowiło przerwać seans i ostro go skomentować. 

-Już została zgwałcona, nie musimy tego ponownie oglądać - tak krzyknąć miała jedna ze wstrząśniętych i zniesmaczonych kobiet podczas seansu.

Reżyserka nie była do końca zadowolona z tak oburzających reakcji. Stwierdziła, że oglądający swoją uwagę skupili zupełnie nie na tym, co trzeba. Sceny gwałtu posłużyły jej do ukazania problemów czasów kolonialnych i - jak zapewnia - nie było łatwo ich nagrać.

-Jak trudne są do patrzenia, tak trudno było jej nagrać - tak mówi o kontrowersyjnych scenach.

"To nie jest film o przemocy"

Film nosi tytuł "The Nightingale" i nie miał jeszcze premiery w Polsce. Tam, gdzie już się pojawił na ekranach, wzbudza same kontrowersje. Opowiada o młodej Claire, której rodzina została zamordowana, a ją samą wielokrotnie zgwałcono. Dziewczyna w towarzystwie tasmańskiego przewodnika postanawia dokonać zemsty na oprawcach.  Już od pierwszych minut widzowie zmuszeni są oglądać sceny brutalnego gwałtu i pobicia. Obrzydzenie wśród widzów potęgował fakt, że na wszystko patrzy się oczami oprawcy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

-Rzadko widuje się prawdę o tym, co wydarzyło się w Tasmanii, że nastąpiła tu próba ludobójstwa, nawet w filmach dokumentalnych. Czułem, że pokazuje prawdziwą historię - tak komentuje film Tasmańczyk Jim Everett, który jest producentem filmu.

-Choć "The Nightingale" zawiera historycznie dokładne obrazy przemocy kolonialnej i rasizmu wobec naszych rdzennych mieszkańców, to nie jest to film o przemocy… Stworzyliśmy go we współpracy ze starszymi Tasmańczykami, którzy czują, że jest to szczery i konieczny obraz, historia, którą trzeba opowiedzieć. Jestem niezmiernie dumna z tego filmu - napisała reżyserka.

  1. Znany polski artysta ma raka! Jego córka w przerażających słowach powiedziała o stanie ojca
  2. Cała PRAWDA o rodzinie Mateusza Morawieckiego. Internautom opadły szczęki, gdy to zobaczyli. Nie pozbieracie się po tym
  3. Wielka porażka Norbiego. Najnowsze doniesienia o „Jaka to melodia” ukazały brutalną prawdę
  4. Dramat ojca dzieci Małgorzaty Rozenek. Po udarze spotkało go kolejne wielkie nieszczęście
  5. Meghan Markle i Harry niedawno zostali rodzicami i już przekazali radosną wiadomość. Gratulacje spływają z całego świata
  6. Nie żyje Marta. Jej ciało znaleziono w lesie

źródło: Onet

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu