Ofiara wielokrotnego gwałtu będzie musiała zapłacić milion złotych zakonowi księdza-oprawcy? "Będzie to dla mnie koniec świata"

Ofiara wielokrotnego gwałtu będzie musiała zapłacić milion złotych zakonowi księdza-oprawcy? "Będzie to dla mnie koniec świata" Źródło: pxhere.com

Gwałt odcisnął się na zawsze w jej psychice. Katarzyna, która przed laty została dotkliwie skrzywdzona przez księdza Romana B. zyskała w sądzie niższej instancji milion złotych zadośćuczynienia i dożywotnią rentę. Sąd Najwyższy, badając sprawę, uznał jednak skargę kasacyjną dla wyroku obciążającego Towarzystwo Chrystusowe, do którego należał duchowny. Kobieta ma nadzieje, że sprawiedliwość stanie jednak po jej stronie i uzna jej historię za prawdziwą.

Gwałt, którego doświadczyła ledwie 13-letnia Katarzyna, zamienił jej życie w piekło. Ksiądz Roman B., który wykorzystywał seksualnie dziecko, został skazany przez sąd niższej instancji, a Towarzystwo Chrystusowe, do którego należał duchowny, miało wypłacić pokrzywdzonej milion złotych odszkodowania i dożywotnią rentę. Organizacja wypłaciła pieniądzie, ale zaapelowała wyrok do Sądu Najwyższego, który po rozpatrzeniu sprawy, uznał skargę kasacyjną. Następna rozprawa dla ofiary gwałtu będzie tą kluczową, bo wtedy okaże się, czy będzie musiała oddać milion złotych, przyznany jej w ramach odszkodowania.

Gwałt nie będzie karany? Sąd Najwyższy uznaje sprawę kasacyjną

O postępowaniu w sprawie Katarzyny poinformowali przedstawiciele Sądu Najwyższego. Według komunikatu przekazanego przez przedstawicieli sądownictwa, skarga kasacyjna ma zasadność, w związku z czym najwyższy organ prawny w Polsce przejmuje sprawę.

Dzisiaj grzeje: 1. Wysadzili szczeniakowi pysk, wkładając do niego petardy. Weterynarze się nie poddali, jego nowy wygląd robi wrażenie
2. Nie żyje legendarny artysta. Żegnają go największe gwiazdy. Miał 74 lata

- Sąd Najwyższy postanowił przyjąć skargę kasacyjną pozwanych do rozpoznania na rozprawie. Skargę kasacyjną wniesiono od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 2 października 2018 r. - powiedział Krzysztof Michałowski z Sądu Najwyższego.

Takie postępowanie sądu przestraszyło Katarzynę, która nie jest w stanie uwierzyć w zasadność skargi złożonej przez Towarzystwo Chrystusowe.

- Nie wyobrażam sobie, żebym przegrała ten proces. Będzie to dla mnie koniec świata. Staram się jednak myśleć realnie i uważam, jak wielu innych, że w tej sprawie odpowiedzialność Zakonu Chrystusowców jest oczywista i udowodniona - mówi ofiara gwałtu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Katarzyna przeżyła prawdziwe katusze

Kobieta pokrzywdzona przez księdza postanowiła opowiedzieć, jak wyglądały najgorsze lata jej dzieciństwa. Jako 13-latka zmuszona była do opuszczenia domu, a zaczął opiekować się nią Roman B., który stosował przemoc, gwałcił i narkotyzował.

– Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. [...] Zaczął zmuszać mnie do brania leków. [...] Byłam otępiała, senna. [...] W kolejnych dniach zaczął mnie bić, poniżać, groził, że mnie zabije. [...] Często zabierał mnie na plebanię w Stargardzie. Jedliśmy obiad z księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. [...] Księża się nie dziwili, że śpię u niego - mówiła podczas procesu pokrzywdzona.

Najlepsze newsy dnia:  

  1. Masz żonę lub męża? To Ci nie pomoże. Nadchodzi nowy podatek
  2. Tylko te 4 osoby mają NAJWIĘKSZE szanse, by wygrać fortunę tej jesieni. Te znaki zodiaku to niekwestionowani wybrańcy losu
  3. Mama zostawiła córkę pod opieką ojca. Zamontowała ukrytą kamerę, po obejrzeniu nagrania łzy popłynęły jej po policzkach
  4. Przypadkiem nagrała psa, który zobaczył, że niemowlę ma rozkopany kocyk. Zwierzak zareagował mistrzowsko
  5. Kobieta przez 27 minut była w stanie śmierci klinicznej. Odzyskała przytomność i natychmiast poprosiła o kartkę papieru

Źródło: Wirtualna Polska 

Następny artykuł