Gwałcą lesbijki, by je... "naprawić". Epidemia przemocy

W RPA rośnie liczba przypadków gwałtów na lesbijkach. Przemoc wobec mniejszości seksualnych osiąga rozmiary epidemii. Co ciekawe, w Republice Południowej Afryki małżeństwa tej samej płci są zalegalizowane od 2006 roku. 

Jednakże, prawo nie zmieniło stosunku mieszkańców RPA do homoseksualistów. To z tego kraju ma pochodzić termin "korekcyjne gwałty". Wziął się z tego, iż gwałciciele kierują się chęcią "wyleczenia" ofiary z bycia gejem lub lesbijką. Kilka dni temu mężczyzna, który zgwałcił i zamordował w 2013 roku 26-letnią lesbijkę Duduzile Zozo, został skazany na 30 lat więzienia.  Była to koszmarna zbrodnia, bowiem martwą kobietę znaleziono półnagą ze szczotką do toalety wepchniętą do pochwy. W orzeczeniu sędzia potwierdził, że przestępstwo miało tło homofobiczne, co zdarza się bardzo rzadko. "Korekcyjnymi gwałtami" zainteresowała się w 2011 roku brytyjska fotografka Clare Carter, która przez dwa lata portretowała ofiary tych zbrodni. Zdjęcia publikowano m.in w "New York Times" czy "The Independent". Opisane przez kobietę historie są przerażające. Pearl Mal została po raz pierwszy zgwałcona w wieku 12 lat. O fakcie wiedziała matka, która próbowała "nawrócić" córkę na heteroseksualizm. Koszmar dziewczynki trwał 4 lata, bowiem matka zdecydowała, iż "seryjny" gwałciciel wprowadzi się do domu rodziny. Gdy Pearl urodziła dziecko, wyrzucono ją z domu, by nie "zaraziła" dziecka homoseksualizmem. Południowoafrykańskie lesbijki żyją w strachu, bo nie są w stanie przewidzieć, skąd nastąpi atak. Gwałcicielem może być obcy mężczyzna, twierdzący, że "nauczy" ofiarę, "jakie jest miejsce kobiety", ale też ktoś bliski, jak w przypadku Pearl Mali. Do podobnych sytuacji dochodzi również w Nigerii, Angoli, na Jamajce czy w Tajlandii.

źródło: sfora.pl

Następny artykuł