Grupowo ją gwałcili, torturowali i spalili żywcem. Najobrzydliwsze zostawili na koniec

Grupowo ją gwałcili, torturowali i spalili żywcem. Najobrzydliwsze zostawili na koniec Źródło: fot. Pexels

Ta kobieta umarła w niewyobrażalnym upokorzeniu i bólu. Najpierw oprawcy grupowo ją gwałcili, torturowali, a potem spalili żywcem. To morderstwo budzi grozę. Najobrzydliwsze zostawili na koniec tego horroru.

Bestialskie morderstwo miało miejsce w Wielkiej Brytanii. Dwóch mężczyzn zwabiło do swojego domu 28-letnią Wietnamkę i urządziło jej prawdziwie piekło na ziemi. ZOBACZ TAKŻE: Byli razem 10 lat. Lewandowski nagle ogłosił ogromne zmiany w życiu

Bestialskie morderstwo

Najpierw bestialsko i wielokrotnie zgwałcili kobietę, potem torturowali, a na koniec jeszcze żywą zawinęli w prześcieradło i wsadzili ją do samochodu, który po chwili podpalili. Wietnamka spłonęła żywcem. Najobrzydliwsze jednak zostawili na koniec. Oprawcy zachowali się do szpiku kości nieludzko i zrobili sobie zdjęcie na tle płonącego samochodu, z żyjącą jeszcze Wietnamką w środku. ZOBACZ TAKŻE: Biedroń: Likwidować IPN. Natychmiast!

Nieludzcy oprawcy

51-letni William McFall i 40-letni Stephen Unwin doskonale bawili się przy tej obrzydliwej i nieludzkiej zbrodni. O bestialskim mordzie ludzie dowiedzieli się dzięki okolicznym mieszkańcom, którzy usłyszeli eksplozje i wezwali straż pożarną, która ugasiła płonący pojazd. W środku znaleziono ciało kobiety. Było zwęglone, ale udało się ją zidentyfikować dzięki zębom. Jakby horroru było mało, przed zamordowaniem młodej kobiety, jej kaci wyłudzili od niej dane bankowe, by móc jeszcze korzystać z jej pieniędzy. ZOBACZ TAKŻE: Weszła w życie szokująca ustawa. Bez tego Polacy nie wyjadą za granicę

Planowali to

Najprawdopodobniej McFall i Unwin planowali tę zbrodnię, ponieważ kilka dni przed morderstwem wymieniali między sobą wiadomości, w których opisywali swoje budzące grozę fantazje. W tym momencie oskarżeni nie przyznają się do winy. Wciąż trwa proces w sprawie brutalnego, paskudnego morderstwa Wietnamki. Źródło: se.pl   Następny artykuł