Poseł Anna Grodzka w rozmowie z portalem onet.pl oświadczyła, że gdyby zbliżające się wybory parlamentarne wybrała formacja Jarosława Kaczyńskiego to poważnie zastanowi się nad emigracją z Polski.

– Ja nie ufam PiS-owi, nie wiem, co oni zrobią. Jeśli te najczarniejsze przewidywania się sprawdzą, to warto będzie pomyśleć o emigracji – powiedziała Grodzka.

– Te przewidywania to przejęcie władzy przez hierarchów kościelnych, którzy będą rządzić z tylnego siedzenia. Jednocześnie może nastąpić zmiana systemu politycznego na taki, który praktycznie uniemożliwi odebranie władzy PiS-owi, a więc wprowadzenie pewnego rodzaju dyktatury. Boję się spełnienia policyjnych wizji, czyli tego, że PiS będzie umacniał władzę, ścigając ludzi za coś, czego nigdy nie zrobili. Ta czarna wizja mnie przeraża. To nie jest państwo, w którym chciałbym żyć – dodaje.

Grodzka wyjaśniła także, że najbardziej obawia się „neoliberalnej” polityki Prawa i Sprawiedliwości, którą pamięta z czasów koalicji PiS-LPR-Samoobrona gdy skasowano podatek spadkowy i obniżono podatki dla najbogatszych.

Jak jednak zapowiedziała, mimo że w tych wyborach zdecydowała się nie startować to z pewnością kiedyś wróci do prawdziwej polityki ponieważ – jak sama się określiła – jest „politycznym zwierzęciem”.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

bh, źródło: onet

...

Zobacz również