Grób Agnieszki Kotulanki
Sławek Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0) https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/
Irmina Jach - 24 Października 2020

Niebywałe, jak dziś wygląda grób Agnieszki Kotulanki. Jeden szczegół mocno zastanawia

Grób Agnieszki Kotulanki, zmarłej tragicznie gwiazdy telenoweli "Klan", skrywa wielką tajemnicę. Jeden szczegół mocno zastanawia fanów, którzy odwiedzają nekropolię, na której spoczęło jej ciało. Niebywałe, jak dziś wygląda nagrobek.

Grób Agnieszki Kotulanki, po dwóch latach od śmierci, nadal cieszy się dużym zainteresowanie wielbicieli telenoweli "Klan". Mało kto wie, że nagrobek zlokalizowany na legionowskiej nekropolii kryje niespodziewaną tajemnicę. Trudno uwierzyć, że zdecydowano się na takie rozwiązanie.

Prawdziwy dramat. Jolanta Kwaśniewska nie mogła dłużej milczećPrawdziwy dramat. Jolanta Kwaśniewska nie mogła dłużej milczećCzytaj dalej

Grób Agnieszki Kotulanki skrywa tajemnicę

Agnieszka Kotulanka urodziła się 26 października 1956 roku w Warszawie. Już od najmłodszych lat przejawiała zdolności artystyczne. Jako dziecko uczęszczała do szkoły muzycznej z wydziałem wokalnym. Podczas nauki w XXXIX Liceum Ogólnokształcącym im. Lotnictwa Polskiego w Warszawie zaczęła marzyć o szkole teatralnej. W 1980 roku ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. W tym samym roku zadebiutowała w serialu "Dom" w reżyserii Jana Łomnickiego.

Pierwsze kroki aktorskie Agnieszki Kotulanki można było oglądać także w Teatrze Telewizji, gdzie zagrała w w inscenizacji dramatu "Śmierć komiwojażera" Arthura Millera w reżyserii Kazimierza Karabasza. Zagrała u boku gwiazd takich jak Tadeusz Łomnicki i Barbara Krafftówna. W latach 1981-1989 była aktorką Teatru Współczesnego w Warszawie. W połowie lat 80. zaprezentowała szerszej publiczności swoje zdolności wokalne, wystąpując na 23 Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu podczas Koncertu piosenki kabaretowej i aktorskiej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Dariusz Gnatowski przeszedł w życiu prawdziwą gehennę. W wywiadzie nie ukrywał swojego bóluDariusz Gnatowski przeszedł w życiu prawdziwą gehennę. W wywiadzie nie ukrywał swojego bóluCzytaj dalej

W 1989 roku wraz z mężem, Jackiem Sasem-Uhrynowskim, synem, Michałem oraz córką, Katarzyną, wyemigrowała do Kanady, gdzie spędziła dwa lata. Decyzję o powrocie do Polski podjęła po dobrych recenzjach krytyków, po jej występie na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Na wielką popularność musiała jednak poczekać. Kolejne lata spędziła na występach w Teatrze Telewizji oraz na realizacji przedsięwzięć dubbingowych.

W 1997 roku dołączyła do obsady kultowego serialu "Klan", który przyniósł jej ogromną sławę. Sagę rodu Lubiczów śledziło wówczas blisko dziesięć milionów widzów. Bohaterka, w której rolę wcielała się Agnieszka Kotulanka, cieszyła się uwielbieniem telewidzów. Telewizja Polska, korzystając z fenomenu, zorganizowała nawet galę "Imieniny u Krystyny". Do języka potocznego weszło nawet sformułowanie, które Krystyna Lubicz słyszała od swojego męża, Pawła.

Doktor Lubicz, kiedy wracał do domu po zakończeniu pracy w klinice, zwykł mawiać "to może po koniaczku". Powiedzenie to stało się znamienne, szczególnie z uwagi na fakt, że Agnieszka Kotulanka przez wiele lat zmagała się z konsekwencjami choroby alkoholowej. Częste sięganie po butelkę sprawiło, że przed siedmioma laty aktorka zniknęła ze świata show-biznesu, zaprzestając pracy na planie kultowego serialu Telewizji Polskiej.

Dzisiaj grzeje:

1. Lekarka z polskiego szpitala nie mogła już dłużej. Zdradziła, co się wyrabia obecnie w szpitalach

2. Wiadomość sprzed chwili: Kraska powiedział, co prawdopodobnie nastąpi za 2 tyg. Pozostało tylko czekać

3. Będą mandaty za wychodzenie z domu w całej Polsce? Policja zdradza szczegóły, trzeba wiedzieć

Agnieszka Kotulanka sięgała po alkohol tak często, że przestała przyjeżdżać na plan zdjęciowy telenoweli. Jej postać, ku rozpaczy widzów, zniknęła z teleodbiorników. Produkcja robiła wszystko, by pomóc artystce. Niestety, wysiłki pracowników Telewizji Polskiej poszły na marne. Ostatecznie postać Krystyny została uśmiercona 29 maja 2014 roku, w 2472. odcinku serialu. Aktorka bardzo źle zniosła nagłe bezrobocie. Nierzadko była widywana podczas spożywania alkoholu na ulicy.

Zrozpaczona rodzina robiła wszystko, by pomóc krewnej. Córka zdecydowała się uiścić opłaty za leczenie odwykowe, które kosztowało 10 tysięcy złotych. W tym okresie aktorka zdawała sobie sprawę z tego, że ma ogromny problem i zaczęła toczyć walkę z nałogiem. Niestety, wkrótce stan jej zdrowia dramatycznie się pogorszył. Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego 2018 roku na skutek krwotocznego udaru mózgu. Pogrzeb gwiazdy "Klanu" odbył się w parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Legionowie.

Aktorka spoczęła w grobie swojego ojca, podpułkownika Wojska Polskiego, Józefa Kotuły. W ostatniej drodze towarzyszyli jej nie tylko najbliżsi i koledzy z produkcji TVP1, ale także grono oddanych fanów. Wśród żałobników nie mogło zabraknąć Pawła Wawrzeckiego, którego przed laty łączył z Agnieszką Kotulanką gorący romans. Mimo upływu czasu jej grób jest bardzo zadbany i - co widać po ilości kwiatów i zniczy - często odwiedzany przez dzieci i wielbicieli.

Co ciekawe, Agnieszka Kotulanka została pochowana pod nazwiskiem męża, z którym rozwiodła się w 1992 roku, po dwunastu latach małżeństwa. Mało kto wiedział, że po rozstaniu aktorka nie zdecydowała się na porzucenie nazwiska. W nekrologu dzieci gwiazdy również użyły nazwiska Sas-Uhrynowska Kotulanka. Nietypowy wybór może zmylić fanów, którzy mają ochotę odwiedzić legionowską nekropolię, by złożyć hołd byłej gwieździe "Klanu".

Grób Agnieszki Kotulanki

Źródło: Screen z materiału przygotowanego przez Super Express

Najlepsze newsy dnia:

  1. Turysta głęboko spał, gdy niedźwiedź zbliżył się do jego namiotu. Po chwili stało się niemożliwe, aż włosy stają dęba na głowie
  2. Rodzinny dramat gwiazdy polskiego sportu. Jej dziecko jest nieuleczalnie chore. "Nie ma nadziei na poprawę"
  3. Zapadła ostateczna decyzja ws. cmentarzy. Rzecznik rządu się wygadał, dobitne słowa
  4. Ksiądz nagle przerwał mszę i wyszedł. Gdy wrócił, wierni zamarli, chwilę później wszyscy szybko opuścili kościół
  5. Sklepy Biedronki otwarte w niedziele. Sieć znalazła sposób na ominięcie zakazu
  6. Niezwykłe odkrycie na Księżycu? NASA: "Kolejny ogromny krok dla ludzkości"
  7. Oszałamiające ciasto bez pieczenia, sprawdzi się na każdym przyjęciu. Wystarczy nieco herbatników, masa i kilka minut wolnego czasu

Ujawniamy: rodzina z programu Ujawniamy: rodzina z programu Czytaj dalej

Źródło: Super Express

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News