Grabowski wreszcie przerwał milczenie. Wydostał się z piekła

Grabowski wreszcie przerwał milczenie. Wydostał się z piekła Źródło: fot. wikimedia

O napiętych stosunkach ze swoją żoną Andrzej Grabowski nie opowiadał mediom przez bardzo długi czas. Gdy zaczęto mówić o rozwodzie aktora, nikt nie mógł w to uwierzyć. Teraz jednak sytuacja jest pewna. Właśnie zakończył się ostatni proces rozwodowy, a gwiazdor może odetchnąć z ulgą.

Serialowy "Kiepski" postanowił wydać oświadczenie w związku z jego rozwodem z Anitą Kruszewską. Sama Kruszewska już w lutym skomentowała sprawę rozwodową. Choć ostatnie jej słowa o mężu są bardzo wyważone, przez długi czas miała ogromne pretensje do Grabowskiego. - Życzę Andrzejowi jak najlepiej i żeby nie został sam na starość. A co ze mną? Pójdę dalej, nie rozpamiętując przeszłości. Rozwód to porażka, a z porażek nikt się nie cieszy. Nie mam jednak wątpliwości, że w naszym przypadku był on jedynym rozwiązaniem - mówiła wtedy była żona aktora.

Wiemy, ile Grabowski musiał zapłacić byłej żonie!

Według relacji Andrzeja Grabowskiego, Anita miała wobec niego duże roszczenia. Mimo że, jego zdaniem, nie opuścił jej w czasie choroby, płacił za leczenie w prywatnych placówkach oraz dawał 6 tys. złotych na życie, żona nie odpuściła mu w trakcie procesu. - Nie jest prawdą, że zostawiłem ją bez pomocy finansowej. Do kwietnia 2017 r. nie płaciłem jej 1600 złotych miesięcznie, jak pisano, lecz przelewałem na jej konto 6 tysięcy złotych. Opłacałem też ZUS i prywatne ubezpieczenie medyczne oraz telefony żony i jej córki, co dawało miesięcznie kwotę ponad 2 tysięcy złotych. Potem zmniejszyłem te wpłaty, a w listopadzie, kiedy sąd stwierdził rozdzielność majątkową, przestałem płacić. ZUS opłacałem żonie do lutego 2018 - oświadczył Grabowski. - Nie jest prawdą, że w związku z podziałem majątku oferowałem jej kwotę 30 tysięcy złotych. Moja pierwsza polubowna propozycja to 800 tysięcy złotych. W sądzie, co jest w protokole rozprawy, proponowałem 900 tysięcy złotych. Ostatecznie tytułem podziału majątku przelałem na konto byłej żony 1 milion 250 tys. złotych. Nie miałem takiej kwoty w gotówce - pożyczyłem pieniądze i sprzedałem, co mogłem - podaje aktor. - Nie jest prawdą, że w związku z chorobą i niedostatkiem moja była żona musiała sprzedać swoje mieszkanie w Warszawie. Więcej na ten temat nie mam nic do powiedzenia - podsumowuje swoje doświadczenia Andrzej Grabowski. Dodaje, że obecnie nie interesuje się byłą żoną i nie wie nawet, gdzie przebywa. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Gigantyczna tragedia. Nie żyje legendarny aktor "Czterech pancernych", "Czterdziestolatka", "Niani" i "Hydrozagadki"
  2. Mikołaj Roznerski ujawnia szokującą prawdę. Chcą go zniszczyć
  3. Magda Gessler na okładkach magazynów! Retusze roku?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News